Pozwał serwis Apple’a, bo nie zrobił kopii zapasowej

Pewien nieszczęśliwy posiadacz iPhone'a był zmuszony oddać telefon do serwisu. Nie wykonał jednak kopii zapasowej przechowywanych na nim danych, co kosztowało go ich utratę. Postanowił jednak walczyć o swoje. W pewnym sensie.

68-letni Deric White domaga się odszkodowania w wysokości pięciu tysięcy funtów szterlingów za utratę zdjęć z miesiąca miodowego z jego żoną i listy kontaktów, którą gromadził przez piętnaście lat. A stracił ją, gdyż serwis Apple’a po dokonaniu naprawy jego iPhone’a 5 przywrócił go do ustawień fabrycznych. Jak nietrudno się domyślić, pan White nigdy nie wykonał kopii zapasowej tych danych.

Moje życie było zapisane na tym telefonie. Straciłem moje ulubione wideo z wielkim żółwiem gryzącym mnie w rękę na moim miesiącu miodowym na Seszelach — skarży się White. Twierdzi, że pytanie o to, czy wykonał kopię zapasową, padło dopiero po oddaniu mu telefonu od serwisantów. White dodaje, że oboje z żoną wybuchli płaczem, jak zrozumieli, że dane stracili bezpowrotnie.

Apple na razie nie komentuje pozwu. My przypominamy, że kopie zapasowe, wykonywane lokalnie lub do chmury, mogą nas ustrzec przed niepotrzebnym smutkiem i frustracją.

0
Źródło: The Sun
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.