The Culling – zabij lub zgiń

Oglądając zapowiedź gry trudno nie zauważyć podobieństw do „Igrzysk Śmierci”. Cel w The Culling jest jeden – wybij 15 pozostałych graczy i nie daj się przy tym zabić. Poprzeczka zawieszona jest wysoko – w grze nie ma respawnu, zatem jeśli zginiemy, to już na dobre. Dodatkowo amunicja do broni jest nieliczna i każde spudłowanie może nas drogo kosztować. Po 20 minutach gry całą wyspę przykrywa trujący gaz, który wybija najsłabszych zawodników. Gracze mogą działać w parach lub w pojedynkę.

Twórcy położyli duży nacisk na wątek survivalowy i stronę taktyczną – sporą część broni trzeba będzie najpierw skonstruować, a wyspa – choć odpowiednio przystosowana do liczby 16 graczy – pozbawiona będzie miejsc, w których można by szukać schronienia na dłużej. Każdy z zawodników przystępuje do gry z zestawem trzech umiejętności – ich wybór może mieć kluczowe znaczenie w rozgrywce.

The Culling zadebiutuje w przyszłym miesiącu na Steamie w ramach Wczesnego Dostępu. Twórcy planują także przygotować konsolową wersję gry.