Ransomware „w końcu” trafia na komputery Apple’a

Ransomware to szczególnie podły rodzaj złośliwego oprogramowania. Szyfruje ono nasze dane w sposób uniemożliwiający ich odczyt a następnie żąda wpłacenia okupu na wskazane konto, jeżeli chcemy kiedykolwiek zyskać do nich dostęp. Do tej pory to zagrożenie występowało w wielu odmianach przede wszystkim na systemy Windows. Teraz się okazuje, że użytkownicy komputerów Apple’a z systemem OS X również są zagrożeni.

Złośnik po raz pierwszy został wykryty w ostatni piątek. Został nazwany przez twórców „KeRanger” i wykorzystuje (najprawdopodobniej) wykradziony od jednego z programistów certyfikat bezpieczeństwa, dzięki któremu z łatwością się rozprzestrzeniał po kolejnych komputerach, ukrywając się w instalatorze aplikacji Transmission, klienta sieci torrent.

Twórcy tej aplikacji jak dotąd nie wyjaśnili czemu właśnie ona stała się pierwotnym źródłem infekcji. Umieścili tylko stosowne ostrzeżenie na swojej witrynie a także opublikowali aktualizację aplikacji, która jest już pozbawiona niechcianego dodatku.