PayPal oszalał: nie idźcie tą drogą

Korzystacie z usługi PayPal? To czytajcie dalej, bo to bardzo ważne. Chodzi o jedną, z pozoru niewinną zmianę, której dokonał serwis.

Chodzi o zmianę dostawcy „szybkich doładowań” konta PayPal. Do tej pory transakcje tego typu obsługiwane były przez firmę Bluemedia, która pobierała pieniądze z naszego konta za pomocą pay-by-links, działających w obrębie bankowego API. Usługi oferowane przez Bluemedia musiały okazać się zbyt drogie, ponieważ PayPal zdecydował się zmienić operatora szybkich doładowań na firmę Trustly, która… robi to bardzo, ale to bardzo źle.

Zamiast korzystać z pay-by-links, Trustly prosi nas o login, hasło i jednorazowy kod SMS do naszego internetowego konta bankowego. Oznacza to oczywiście, że oprócz szybkiego doładowania naszego konta PayPal, Trustly uzyskuje dostęp do naszego konta bankowego. Oczywiście Trustly nie wykorzysta tej okazji do wyczyszczenia nam konta, ale nikt nie zagwarantuje nam tego, że Trustly nie przejrzy naszej historii transakcji i na jej podstawie nas sobie sprofiluje. To bardzo wrażliwe dane i ciężko nam uwierzyć, że PayPal – firma, która na każdym kroku apeluje o ostrożność i rozwagę, jeśli chodzi o (nie)udostępnianie swoich haseł, dopuściła się takiego… faux pas.

0
Źródło: niebezpiecznik
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.