Pieniądze z kampanii wydano na… gry

Politycy często nie liczą się z wydatkami na własne kampanie. Ale jeszcze nie słyszeliśmy o tym, by fundusze przeznaczone na cele polityczne, wydano na zakup gier na Steamie. Ach, ta Ameryka ;).

Duncan Hunter znany jest z tego, że we wszelakich dyskusjach zawsze broni gier wideo – można zatem przypuszczać, że sam jest miłośnikiem tego medium. Federalna Komisja ds. Wyborów przejrzała jednak fundusze kongresmena, które miały być wydane na cele promujące kampanię i znalazła wśród nich dość egzotyczny wydatek – 1302 dolarów poszło na zakup gier na Steamie.

W podsumowaniu finansowym Hunter zaznaczył, że były to wydatki na cele osobiste, które miały zostać niebawem zwrócone. Problem w tym, że polityk nie zwrócił ich do tej pory. W związku z tym komisja postawiła mu aż 68 zarzutów. Według rzecznika prasowego kongresmena, to syn Huntera wydał te pieniądze na platformie Valve wykorzystując kartę kredytową swojego ojca. Kongresmen rzekomo pracuje nad tym, by uzyskać zwrot wydanej sumy od Valve, ale wydaje się mocno wątpliwe, by po okresie pół roku Valve mogło tą sprawę potraktować poważnie. Do 9 maja polityk musi oficjalnie wytłumaczyć się przed Komisją i zwrócić wykorzystane środki.

0
Źródło: Gamespot.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.