Samsung Galaxy S6 Edge+ stanął w płomieniach

Wybuchające telefony nie są domeną żadnej konkretnej marki - o pojedynczych przypadkach samozapłonów smartfonów słyszymy z różnych zakątków świata. Po raz pierwszy jednak sprawa dotyczy topowego modelu Samsunga z ubiegłego roku.

Mieszkańca Florydy obudził w nocy zapach nieprzyjemnych oparów oraz dźwięk skwierczenia. Chwilę później jego Samsung Galaxy S6 Edge Plus znajdujący się na szafce nocnej tuż przy łóżku zajął się ogniem. Na szczęście nikomu nic się nie stało – ucierpiał jedynie sam telefon. Przyczyną z pewnością nie mogło być przegrzanie – smarton nie leżał przykryty poduszką czy innymi rzeczami.

Jedyną nieprawidłowością jakiej dopatrzono się w tej sprawie, była ładowarka- użytkownik podłączył swój smartfon do zasilacza od Samsunga Galaxy S3, a nie do oryginalnej, dedykowanej temu modelowi ładowarce. Centrum Napraw w Pembroke Pines, do którego oddano spalony sprzęt twierdzi jednakże, że mało prawdopodobne jest, by to właśnie ten szczegół zadecydował o wybuchu urządzenia. Zamiast tego winą obarcza się tu wadliwą baterię lub usterkę samego telefonu, która mogła zostać spowodowana przez użytkownika.

Na wszelki wypadek przypominamy, by zawsze korzystać z oryginalnych baterii i zasilaczy przeznaczonych do danego modelu urządzenia. W innym przypadku nie będzie nas chroniła gwarancja producenta.

0
Źródło: Ubergizmo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.