Selfie napędza pacjentów klinikom chirurgii plastycznej

Światowy fenomen próżności często popycha ludzi do skrajności. Chcąc pokazać znajomym najbardziej efektowne selfie, nie wahają się oni do najbardziej szalonych wyczynów. Pisaliśmy już o przypadkach śmiertelnych przy wykonywaniu zdjęć z ręki, teraz swój głos mają... chirurdzy plastyczni.

Pewnie nigdy się nad tym nie zastanawialiście, ale trend na selfie może także napędzać niektóre rynki pracy. Najnowszy raport Amerykańskiego Stowarzyszenia Chirurgów Plastycznych wskazuje, że ubiegły rok okazał się rekordowym pod względem ilości zabiegów powiększania ust. Takiego boomu na ten zabieg nie było w klinikach od 2000 roku. W samym tylko USA wykonano 27 449 operacji.

Żyjemy w erze selfie, a ponieważ nasze fotografie przewijają się bez przerwy w serwisach społecznościowych, zwracamy dużo większą uwagę na to, jak prezentują się nasze usta” – tłumaczy David Song, prezydent Amerykańskiego Stowarzyszenia Chirurgów Plastycznych.

Dane wykazały także, że o 10% spadło zainteresowanie zabiegami kosmetycznymi. Czyżby z uwagi na pojawienie się w aplikacjach filtrów „upiększających”? 😉

0
Źródło: Ubergizmo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.