Hyperloop przestał być odległą mrzonką

Kapsuła zaliczyła pierwszy udany test.

Hyperloop One (do niedawna „Hyperloop Technologies”), jeden z oddziałów pracujących nad rozwojem koncepcji Elona Muska, przeprowadził wczoraj test napędu na otwartym torze o długości około kilometra. Maszynę udało się rozpędzić do prędkości 530 km/h. To jeszcze prędkość dużo poniżej oczekiwanych 1200 km/h, ale pamiętajmy, że mówimy dopiero o teście pod gołym niebem. Docelowo kapsuły Hyperloop poruszać się będą tunelami wypełnionymi powietrzem o obniżonym ciśnieniu na znacznie odleglejszych dystansach, co według inżynierów ma pomóc w osiągnięciu upragnionej prędkości.

Planuje się, że wykorzystując taki napęd uda się przemieścić z Los Angeles do San Francisco w zaledwie pół godziny. Obecnie pokonanie tego dystansu zajmuje samolotowi godzinę, samochodowi – pięć i pół godziny, a pociągowi – 12 godzin.

Kolejny test, tym razem na odcinku około 2 kilometrów planowany jest na czwarty kwartał br. Z kolei zewnętrzna firma – Hyperloop Transport Technologies -, która zamierza wprowadzić pojazd na rynki europejskie, swoje pierwsze testy rozpocznie w 2018 roku.