Pentagon chce, by więcej osób hakowało ich strony

Pentagon, podobnie jak Facebook, Twitter czy Google, płaci hakerom za odkrywanie luk w systemie ich zabezpieczeń. Tylko od 18 kwietnia do 12 maja br. amerykańska agencja obrony wydała 70 tysięcy dolarów na nagrody dla najlepszych, internetowych „włamywaczy”. Program obejmował jednak zaledwie pięć rządowych stron – defense.gov, dodlive.mil, dvidshub.net, myafn.net i dimoc.mil.

Departament wierzy, że program ma o wiele większy potencjał i może odnieść sukces w wyszukiwaniu innych luk bezpieczeństwa. Pentagon opracowuje już nową politykę, według której każdy – nawet zwykły Kowalski – będzie mógł zgłosić wady dotyczące nie tylko stron departamentu obrony, ale także ich sieci, systemu i aplikacji.

Sieć Pentagonu była atakowana więcej niż jeden raz w ubiegłym roku, czego skutkiem było m.in. czasowe wyłączenie wewnętrznego systemu pocztowego. Agencja musi więc zrobić wszystko, by zapobiec w przyszłości takim atakom. Oprócz wspomnianego programu departament obrony zatrudnił także Matta Cuttsa – szefa zespołu Webspam Google.