Blizzard pozywa twórcę cheatów do Overwatch

Bossland to niemiecka firma, która zajmuje się tworzeniem i sprzedażą przeróżnych hacków, cheatów i innych "wspomagaczy" do gier, w tym do gier studia Blizzard. Ich ostatnia produkcja pozwalająca na spore "udogodnienia" podczas grania w Overwatch sprawiła, że Blizzard zdecydował się na pozew w amerykańskim sądzie.

Aplikacja niemieckich twórców nosi nazwę Watchover Tyrant i kosztuje ok. 267 zł, jeśli zdecydujemy się na opłacenie rocznego abonamentu z góry. Program pozwala na widzenie przeciwników przez ściany (wallhack), do tego oferuje nam dodatkowe informacje o graczach z przeciwnej drużyny – chociażby pokazuje poziom zdrowia u każdego z nich.

Jednym słowem: Bossland handluje cheatami, które są zmorą wszystkich, popularnych gier sieciowych i psują zabawę tym, którzy chcą grać uczciwie.

Z tej sytuacji sprawę zdaje sobie studio Blizzard, które postanowiło pozwać firmę Bossland w amerykańskim sądzie, twierdząc, że ich produkty przyczyniły się do straty „dziesiątek lub setek milionów dolarów przychodów”, „niemożliwego do naprawienia uszczerbku na wizerunku i reputacji studia”. Blizzard twierdzi również, że Bossland tworząc swoje produkty stara się „zniszczyć lub trwale zaszkodzić tytułowi, zanim ten ma okazję się rozwinąć”.

Warto nadmienić również to, że Blizzard kojarzył produkcję firmy Bossland jeszcze przed premierą gry Overwatch. Niemiecka firma zajmuje się również pisaniem „ułatwień” w postaci cheatów, czy botów do takich gier, jak World of Warcraft, Diablo 3, czy Heroes of The Storm.

Źródło: Eurogamer
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.