Jak zmieścić cały bank w kieszeni?

Nasycenie rynku smartfonami nieustannie rośnie – obecnie "smartfonizacja" Polaków wynosi już 58%. Urządzenia mobilne zmieniają kolejne obszary naszego życia, coraz częściej staja się tez narzędziami do zarządzania finansami osobistymi. Dane udostępniane przez instytucje finansowe pokazują, że już prawie 40% klientów regularnie wykorzystuje Internet w kontaktach z bankami, a co piaty zarządza swoimi finansami przez telefon komórkowy.

Te liczby pokazują, że bankowość mobilna przestała być już tylko dodatkiem do relacji konsumenta z bankiem. Dla wielu klientów stała się jej najważniejszym elementem. Polskie banki bardzo ambitnie podchodzą do kwestii rozwoju kanału mobilnego, inwestując w najnowocześniejsze rozwiązania, czym wyróżniają się na tle Europy i świata. Od lat jedną z najlepiej ocenianych pod tym względem instytucji jest ING Bank Śląski, który pod koniec ubiegłego roku udostępnił klientom nowy system bankowości internetowej Moje ING. W czerwcu dołączyła do niego aplikacja mobilna.

Moje ING mobile

łączy zalety aplikacji natywnej z uniwersalnością rozwiązań zaprojektowanych zgodnie z paradygmatem RWD. Dzięki temu daje wygodny dostęp do pełnej bankowości Moje ING, niezależnie od urządzenia jakiego używa klient. Równocześnie aplikacja korzysta z możliwości jakie dają urządzenia mobilne np. pozwala na logowanie odciskiem palca na iPhonie. W przypadku tak skomplikowanego projektu jak Moje ING, dużym wyzwaniem jest uwzględnienie paradygmatu RWD, pozwalającego dostosować treść do różnych urządzeń. Oprócz dużego nakładu pracy konieczne jest spore doświadczenie na ten temat. Urządzenia takie jak komputer, tablet i smartfon różnią się nie tylko wielkością ekranu, sposobem interakcji, ale także odmiennym kontekstem użycia – komentuje

Mirosław Forystek, dyrektor pionu IT ING Banku Śląskiego.

Nowy system banku ma pełnić rolę osobistego doradcy, który pomaga użytkownikom w analizie wydatków, planowaniu i pilnowaniu budżetu miesięcznego czy określania celów oszczędnościowych.

Dzisiaj smartfony stają się centrum życia wielu z nas – pełnią funkcje nie tylko komunikacyjne, czy rozrywkowe, ale także przejmują rolę naszych asystentów. Dlaczego więc nie miałyby pełnić roli doradcy finansowego? O ile pierwsze aplikacje bankowe były najczęściej prostymi narzędziami do wykonywania przelewów i sprawdzenia salda, dzisiaj możemy zaoferować klientom coś więcej. Aplikacja Moje ING mobile to zaawansowane narzędzie do zarządzania finansami. Z naszych badań wynika, że 75% użytkowników bankowości mobilnej przyznaje, że dzięki niej lepiej zarządza swoimi finansami – komentuje Mirosław Forystek, dyrektor pionu IT ING Banku Śląskiego.

Chociaż aplikacja mobilna ING oferuje te same funkcje co wersja na komputer, bank nie zapomniał, że z bankowości na smartfonie korzystamy inaczej niż na „pececie”. Dlatego przy projektowaniu nowej aplikacji przeanalizował dane, w jaki sposób klienci używają bankowości mobilnej. W ING Bank mobile użytkownicy zaraz po zalogowaniu otrzymują dostęp do trzech najczęściej wykorzystywanych funkcji w aplikacjach banków – informacji o środkach na koncie, historii oraz będą mieli możliwość wykonywania transakcji. Bank pracując nad nowym systemem przeprowadził blisko 1000 godzin badań użyteczności, z czego ok. 100 godzin poświęcono samej aplikacji. To jednak nie koniec prac, bank ING planuje rozwinięcie aplikacji o kolejne funkcje, między innymi o płatności BLIK i HCE, przechowywanie paragonów oraz interaktywne powiadomienia PUSH. Jeszcze w tym roku dostęp do systemu uzyskają przedsiębiorcy. Nie ma wątpliwości, że dziś to bankowość internetowa i mobilna jest polem, na którym banki toczą szczególnie ostrą walkę, aby jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby użytkowników. Jej zwycięzcę już znamy – są nią klienci.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.