Volkswagen niczym stary Internet Explorer

Nie trzeba większych nakładów czy wysiłku, by włamać się do jego komputera.

Miliony samochodów marki Volkswagen można zhakować wykorzystując do tego celu prosty radioodbiornik za 150 złotych. Odkrywcy znaleźli jeszcze jedną lukę w zabezpieczeniach, ale ta, na szczęście, jest na tyle trudna do wykorzystania, że nie musimy się jej bardzo obawiać. Jeżeli jednak mamy samochody z grupy Volkwagena (w tym Audi, Seata czy Skodę), a także Renault Clio (2011), Chevrolet Cruze Hatchback (2012), Ford Ka (2009, 2016) czy Nissana Micrę (2006), to… no cóż, w razie czego, możemy mieć kłopoty.

Jak się okazuje, sygnały z pilota centralnego zamka otwierającego te samochody można podsłuchać, co pozwala na sklonowanie przesyłanego przez pilocik cyfrowego klucza, który następnie możemy wykorzystać do otwierania samochodu.

Volkswagen na chwilę obecną produkuje 10 mln samochodów rocznie. Nie dysponuje żadną metodą pozwalającą mu zdalnie zaktualizować ich oprogramowanie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News