W San Francisco algorytm będzie decydował o wysokości kaucji sądowej

Sądy w San Francisco testują algorytm, który decyduje o wysokości kaucji sądowych dla skazanych oraz o przedwczesnym zwolnieniu z więzienia. Testy trwają od maja - jak radzi sobie komputer, który decyduje o przyszłości skazanych?

Testowany algorytm bierze pod uwagę wiek, zarzuty ciążące na oskarżonym, jego wiek i to, jak często i ile razy skazany pojawiał się na sali sądowej (w roli oskarżonego rzecz jasna). Twórcy algorytmu podkreślają, że algorytm nie bierze pod uwagę poziomu edukacji oskarżonych oraz ich finansowego statusu.

„Komputerowy sędzia” powstał w odpowiedzi na zarzuty opinii publicznej, według której sądy w SF faworyzowały ludzi z zamożnych klas i kompletnie dyskryminowały biednych i kolorowych. Doszło nawet do pozwu sądowego, pod którym podpisały się liczne grupy walczące o prawa obywatelskie. To właśnie wtedy prokurator okręgowy George Gascon zaproponował korzystanie z nowych technologii podczas procesów sądowych i tak narodził się rzeczony algorytm.

Oczywiście decyzja wciąż należy do sędziego-człowieka. Teraz jednak sędziowie mogą decydować o losie skazanych, posługując się bardzo dokładną analizą danych na ich temat. Jak wskazuje niestety dziennik San Francisco Chronicle, niektórzy sędziowie kompletnie ignorują zalecenia algorytmu. Władze okręgu zapewniają, że już wkrótce ma się to zmienić.

Źródło: Engadget
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.