Angielska policja chce kontrolować autonomiczne auta

Komisarz londyńskiej policji, Sir Bernard Hogan-Howe podczas rozmów z nowymi radnymi Londynu zasugerował, że angielska policja mogłaby korzystać z systemów autonomicznych pojazdów i móc przejmować nad nimi kontrolę, jeśli zaszłaby taka potrzeba.

Hogan-Howe ma całkiem niezły pomysł, według którego każdy nowy autonomiczny pojazd miałby instalowany przez producenta system „zdalnej kontroli” do której miałaby dostęp angielska (i nie tylko) policja. Z punktu widzenia kogoś, kto stoi na straży prawa, taki pomysł brzmi doskonale: groźny przestępca ucieka samochodem? Kilka kliknięć i jego auto staje. Ktoś nie chce zatrzymać się do kontroli drogowej? Klik i po kłopocie.

Rozwiązanie to ma oczywiście też dużo minusów. Po pierwsze: co się stanie, jeśli hakerowi uda się nielegalnie zdobyć dostęp do naszego autonomicznego samochodu? W ekstremalnych sytuacjach, taki system „policyjnej kontroli” w samochodzie może zostać użyty jako narzędzie zbrodni. Do tego oczywiście dochodzi odwieczna debata o tym, jak bardzo państwo może ingerować w prywatne życie obywatela. Jeśli zgodzimy się na montowanie jakiegoś rodzaju systemów kontroli w naszych autonomicznych autach, czemu nie pójść od razu o krok dalej i zgodzić się na to, żeby nasze pojazdy zostały zaprogramowane w taki sposób, żeby nigdy nie łamać przepisów.

0
Źródło: Neowin
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.