Wykradziono dane pół miliarda użytkowników!

Nie, to nie literówka. Hakerzy dobrali się do bazy danych serwisu Yahoo.

Atak miał miejsce pod koniec 2014 roku i, jak twierdzi Yahoo, był sponsorowany przez władze państwowe, choć konkretnego kraju serwis nie wskazał. Nie jest też jasne czemu dopiero po dwóch latach przyznano się do włamania i czemu tak długo trwało śledztwo, które, nawiasem pisząc, nie zostało jeszcze zakończone.

Yahoo utrzymuje, że w wykradzionych danych nie znalazły się hasła do kont użytkowników, dane kart kredytowych czy kont bankowych. Te są ponoć przechowywane w innym module, który nie padł ofiarą ataku. Co więc wykradziono?

  • Nazwiska
  • Adresy mailowe
  • Numery telefonów
  • Daty urodzin
  • Zaszyfrowane hasła metodą bcrypt
  • Pytania pomocnicze i odpowiedzi do odzyskiwania haseł

Yahoo powiadomi wszystkich posiadaczy kont drogą mailową o włamaniu i konieczności zmiany hasła i współpracuje, jak twierdzi, z organami ścigania. W lipcu portal został kupiony przez Verizon za 4,83 miliarda dolarów.