Wymieniony Galaxy Note 7 zapalił się w samolocie

Przez wadliwe egzemplarze Galaxy Note 7, Samsung stracił ponad 26 miliardów dolarów. Program wymiany urządzeń rozpoczął się w poprzednim miesiącu i wydawać by się mogło, że problem został zażegnany. Niestety, najnowsze wydarzenie pokazuje, że nowe flagowce koreańskiego producenta mają w dalszym ciągu wady ukryte.

Lot liniami Southwest Airlines z Louisville do Baltimore został odwołany w wyniku ewakuacji pasażerów, jeszcze na płycie lotniska. Przyczyną było nagłe zapalenie się Samsunga Galaxy Note 7 znajdującego się w kieszeni jednego z pasażerów, Briana Greena. Mężczyzna po zajęciu własnego miejsca wyłączył urządzenie na prośbę załogi i włożył je do kieszeni spodni. Chwilę później telefon zaczął dymić, więc Green wyrzucił go na podłogę. Po ewakuacji całego samolotu zauważono, że Note 7 przepalił wykładzinę dywanową. Na szczęście nikt nie doznał żadnych obrażeń.

Co jednak najbardziej istotne Green twierdzi, że 21 września wymienił smartfona u swojego operatora. Redakcja portalu The Verge sprawdziła, że na opakowaniu widnieje rzeczywiście czarny kwadrat i zielony indykator baterii świadczący o „poprawionej” wersji Galaxy Note 7. Dlaczego zatem telefon się zapalił? Nie wiadomo.

Samsung póki co skomentował sprawę prostym komentarzem: -„Dopóki nie otrzymamy urządzenia, nie będziemy w stanie sprawdzić, czy incydent rzeczywiście związany był z nowym Galaxy Note 7″. Na ten moment sprawę bada lokalny oddział Straży Pożarnej.
0
Źródło: The Verge.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.