„Chcemy odbudować zaufanie po katastrofie, jaką był Note7”

Dział mobilny Samsunga nadal się zbiera po wycofaniu z rynku zagrażającego zdrowiu i życiu telefonu, który miał być najgorętszym smartfonem sezonu. Cóż, wyszło groteskowo. Pytanie "co dalej?" pozostaje otwarte.
Samsung Galaxy Note7 po kilkunastu dniach normalnego użytkowania

Samsung Galaxy Note7 po kilkunastu dniach normalnego użytkowania

Konieczność wycofania sztandarowego fabletu Samsunga z rynku, na dodatek z tak koszmarnych powodów jakim były wybuchające akumulatory, to już teraz dla koreańskiego giganta straty liczone w miliardach dolarów. A to dopiero początek. Ta bezprecedensowa wpadka będzie kładła cień na kolejne wielkie premiery telefonów Samsung, co może okazać się jeszcze większym problemem.

Dlatego też Samsung już teraz zaczyna nad tym pracować, począwszy od pokory. Na konferencji GSMA prezes amerykańskiego oddziału Samsunga, Gregory Lee, stwierdził, że przyszły rok poświęci całkowicie się pracy nad odbudową wizerunku marki i dobrych skojarzeń z nią związanych. Nie tylko wśród użytkowników, ale również u operatorów komórkowych, w firmach i w rządzie.

Zapowiedział też przy okazji, że Samsung większy nacisk położy na oferowanie większej prostoty i interoperacyjności w swoich urządzeniach, cokolwiek by to nie miało znaczyć, oraz w to, by oferta była przystępna cenowo.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.