ProtonMail pierwszym beneficjentem prezydentury Donalda Trumpa

Ameryka panikuje. A przynajmniej jej część.

Barack Obama traci władzę w Stanach Zjednoczonych, od przyszłego roku jego stanowisko obejmie kontrowersyjny Donald Trump. Na tyle kontrowersyjny, że wielu Amerykanów wierzy, że ma zamiary wręcz złowrogie. Wiedząc, że odziedziczy po Obamie władzę nad NSA (Narodową Agencją Bezpieczeństwa) zakładają konta pocztowe w usługach bardzo dobrze zabezpieczonych. Szczególnie na ProtonMail.

ProtonMail ma swoją siedzibę w Szwajcarii i, szwajcarskim zwyczajem, deklaruje pełną neutralność poglądów i nie popiera ani nie potępia prezydentury Trumpa. Jego serwery znajdują się poza jurysdykcją władz USA, a bez fizycznego dostępu do nich odczytanie przechwyconych zaszyfrowanych maili jest praktycznie niemożliwe.