Szef LeEco daje piękny przykład

LeEco to firma mało znana w Europie, ale była prawdziwym gigantem. Zajmuje się produkcją filmów, telefonów komórkowych a nawet elektrycznych samochodów. Wpadła jednak w finansowe tarapaty.

Firma LeEco, która niedawno przejęła firmę Vizio za dwa miliardy dolarów, podobnie jak Xiaomi czy OnePlus stawia na oferowanie jak najwięcej za jak najmniej. Innymi słowy, operuje na bardzo niskich marżach nakładanych na swoje produkty. Do tej pory ta taktyka się sprawdzała.

Jia Yueting, dyrektor generalny firmy, ogłosił właśnie, że LeEco ma kłopoty finansowe, co szybko znalazło swoje odzwierciedlenie w cenach akcji tej firmy. Przyznał, agresywna ekspansja firmy na nowe rynki była „zbyt ambitna” i że szykują się zwolnienia, zmniejszone inwestycje i cięcia w płacach.

Yueting dodał, że bierze na siebie odpowiedzialność, w tym finansową. Na najbliższy rok wyznaczył sobie pensję w wysokości… 15 centów. Dodał jednak, że przyszłość LeEco nie jest zagrożona i zachęca do zachowania optymizmu.

0
Źródło: CNNMoney
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.