Google znowu ma prawne problemy

Zatrudniony niegdyś w firmie Google na stanowisku menadżera projektu, dziś pozywa swojego byłego pracodawcę. Uważa, że firma łamie prawo pracy zachęcając pracowników do szpiegowania się i donoszenia na siebie nawzajem.

Zdaniem powoda, który skorzystał z prawa do anonimowości i który był zatrudniony przez firmę Google, jego były pracodawca stosuje politykę wewnętrzną sprzeczną z kalifornijskim prawem. Jak twierdzi, Google wymaga od swoich pracowników trzech rzeczy.

Po pierwsze, Google rzekomo zakazuje donoszenia w jakikolwiek sposób o nielegalnych działaniach wewnątrz firmy, w tym prawnikom tej firmy. Uzasadnieniem tego nakazu jest ponoć fakt, że formalna skarga prawna musiałaby zawierać w dokumentacji szczegóły na temat produktów i usług, którymi Google publicznie dzielić się nie chce.

Po drugie, nie wolno ponoć opowiadać o pracy wewnątrz firmy bez zgody kierownictwa. Każda publiczna wypowiedź na temat pracy w Google musi być najpierw zatwierdzona przez szefostwo.

Po trzecie, Google zachęca do szpiegowania pracowników przez siebie nawzajem i donoszenia na nich. Jak twierdzi powód, to stało się główną przyczyną jego zwolnienia z firmy.

Jeżeli oskarżenia są prawdziwe, firmie Google grozi kara do 3,8 miliarda dolarów.

0
Źródło: The Information
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.