Używanie emoji w opisie aplikacji sprawia, że chętniej ją pobieramy

Szansa na to, że nowa aplikacja nieznanego developera zostanie dostrzeżona przez użytkowników pośród ponad dwóch milionów innych aplikacji jest niewielka. Badania studia Novoda, zajmującego się tworzeniem aplikacji i optymalizacją, zdradzają jednak pewien trick, który zwiększa tę szansę.

Obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. W kontekście technologii zobaczyć możemy jak duże znaczenie w obecnej metodzie komunikacji mają memy czy chociażby emoji. Te proste symbole ilustrujące nasz nastrój i różnego rodzaju obiekty weszły do powszechnego użycia, mimo tego, że wydają się spłycać całą konwersację.

Badania studia Novoda ukazują ciekawą zależność. Okazuje się, że zastosowanie w opisie aplikacji kilku ikon emoji (w teście wykorzystano symbol „100” oraz emoji rakiety i człowieka wyrzucającego śmieci do kosza) sprawiło, że na przestrzeni 2-7 dni liczba pobrań wzrosła o 16,6-25%. Niestety dodanie emoji nie jest receptą uniwersalną. Taktyka ta sprawdziła się jedynie w kilku krajach – Niemczech, Włoszech i Polsce. W krajach anglojęzycznych, Rosji i Francji rozwiązanie nie zadziałało.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.