Francuz oskarża Ubera o zrujnowanie jego małżeństwa

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Ciekawych ze względu na możliwości, jakie dają współczesne technologie, ale także z uwagi na specyficznie pojmowaną "nowoczesną moralność".

Pewien Francuz – biznesmen z Lazurowego Wybrzeża – zdradzał żonę. Zapewne zdradzał – warto podkreślić, że nie wiemy tego na sto procent. Niewątpliwym faktem jest natomiast to, że wystąpiła ona o rozwód po tym, gdy prześledziła trasy jego podróży z firmą Uber.

A zatem – podchwytliwe pytanie – kto jest winien kryzysu i ostatecznie rozpadu tego małżeństwa? Oczywiście… Uber!

Z takiego przynajmniej założenia wychodzi francuski eks-mąż, który po pożyczeniu na chwilę iPhone’a żony odkrył, że mimo iż sam wylogował się z aplikacji, mogła ona dalej śledzić trasy, jakimi się poruszał, wraz otrzymywaniem odpowiednich powiadomień. Nie wiemy dokładnie, jakie to były trasy i miejsca docelowe, ale żona wiedziała to z pewnością, skoro wystąpiła o rozwód.

Cóż może pocieszyć pogrążonego w bólu rozstania rozwodnika? Jest takie coś – kasa. Francuz pozwał Ubera o zrujnowanie jego małżeństwa i żąda aż 45 milionów euro odszkodowania. Być może chciałby za tę sumę kupić samochód i przestać korzystać z Ubera…

Źródło: cnet.com, stuff.co.nz, menshealth.com
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.