Volkswagen prezentuje autonomiczne kapsuły

Czy tak będzie wyglądał transport publiczny w bliskiej przyszłości?

Sedrik wygląda dokładnie tak, jak wyobrażacie sobie futurystyczne taksówki – ma opływowe kształty, niewidoczne koła i rozsuwane na boki drzwi. Napędzany jest silnikiem elektrycznym i porusza się całkowicie autonomicznie. Z tego względu nie posiada nawet fotela kierowcy. Wnętrze przypomina niewielki salon z dwuosobowymi sofami po bokach. Zamiast tradycyjnych szyb w pojeździe umiejscowiono transparentne ekrany OLED, które będą wyświetlać najważniejsze informacje o trasie lub spełnią rolę rozrywkową. Tuż pod przednią i tylną szybą z kolei rosły będą rośliny, które zadbają o odpowiednie oczyszczenie powietrza.

Sedrik będzie reagował na komendy głosowe, ale też będzie mógł być obsługiwany z poziomu aplikacji. Projektanci zaprezentowali także pilot, którego wciśnięcie przywoła pojazd dostępny w okolicy. Pilot będzie też mógł wydawać sygnały głosowe i świetlne dla osób niedosłyszących lub niedowidzących. Co powiecie na taką wizję transportu publicznego?