Druk 3D tytanowych części pozwoli Boeingowi oszczędzić 3 mln dolarów na każdym samolocie

Części trafią do samolotów Boeing 787 Dreamliner.

Jeszcze do ubiegłego roku Boeing na każdym wyprodukowanym egzemplarzu Dreamlinera 787 nie zarabiał, ale tracił. To normalne przy tego typu przedsięwzięciach, w których okres zwrotu środków zainwestowanych w projektowanie i uruchomienie (w wysokości ok. 29 miliardów dolarów) jest dość długi. Dopiero w 2016 roku osiągnięto zysk ze sprzedaży tego modelu samolotów, a teraz może być jeszcze lepiej.

Wszystko dlatego, że we współpracy z firmą Norsk Titanium Boeing planuje wykorzystanie w produkcji tytanowych części produkowanych w technologii druku 3D. Mało tego, mają to być pierwsze elementy strukturalne tego typu, na których wykorzystanie zgodził się Federalny Urząd Lotniczy.

Dzięki temu produkcja modelu Dreamliner 787 – znanego z wykorzystania wielu tytanowych komponentów – ma być tańsza, a oszczędności wynieść mają około 3 milionów dolarów na każdym egzemplarzu samolotu.