VR kusi przyszłych brytyjskich rekrutów

66% więcej chętnych do wojska.

Na zlecenie armii londyńska firma Visualise, zajmująca się produkcją filmów, które rejestrują 360-stopniowy obraz, przygotowała serię kilku projekcji VR. Opracowane przez nich nagrania przedstawiają sceny, z którymi na co dzień spotykają się młodzi rekruci. Scenariusze pokazują m.in. prowadzenie czołgu na równinie Salisbury, skok ze spadochronu, wspinaczkę po walijskich górach, a także szkolenie bojowe. Każde z tych ćwiczeń zostało dopasowane do technologii wirtualnej rzeczywistości.

Żołnierze promowali służbę wojskową w galeriach handlowych, gdzie każdy zainteresowany mógł założyć gogle VR. Dzięki perspektywie pierwszej osoby i możliwości swobodnego rozglądania się po danej wirtualnej scenie, potencjalni rekruci mogli zobaczyć, co czeka ich podczas służby. Kampania okazała się bardzo skuteczna. W dniach, w których stanowiska VR były czynne, wojsko odebrało o 66% więcej wniosków zgłoszeniowych niż dotąd. To kolejny ciekawy przykład wykorzystania wirtualnej rzeczywistości w armii – niedawno pisaliśmy w CHIP-ie o technologii taktycznej rzeczywistości rozszerzonej, nad którą pracuje amerykańskie wojsko. TAR (Tactical Augmented Reality) ma wesprzeć żołnierzy na polu walki.