FaceApp rozwesela muzealne obrazy

Ilustrator Olly Gibs udał się z wizytą do Rijskmuseum w Amsterdamie, gdzie za pomocą popularnej aplikacji nieco zmodyfikował znane obrazy. Korzystając z FaceAppa rozpogodził portretowane oblicza. Efekty są bardzo wdzięczne. Ale narzędzie może być użyteczne nie tylko w muzeach.
Interfejs aplikacji FaceApp - fot. FaceApp
Interfejs aplikacji FaceApp – fot. FaceApp

FaceApp to prosta aplikacja na iOS i Androida, która w ostatnich tygodniach cieszy się dużą popularnością. Jej działanie przypomina inne aplikacje, wykorzystujące algorytm rozpoznawania twarzy. Najpierw ładujemy zdjęcie twarzy, swojej lub czyjejś, a następnie wybieramy jeden z kilku dostępnych efektów. Możemy sprawdzić jak wyglądalibyśmy jako osoba innej płci albo dodać / odjąć sobie lat. Aplikacja umożliwia także dodanie uśmiechu – delikatnego lub odsłaniającego uzębienie. To właśnie tę ostatnią funkcję wykorzystał twórczo Olly Gibbs, ilustrator, który wybrał się do Rijskmuseum w Amsterdamie.

Artysta wybrał nieprzypadkowe obrazy. Postanowił „uszczęśliwić” najbardziej smutne portrety. Rezultat jego zabawy widzicie w galerii wyżej. Efekt? Smutne przez dekady i wieki dzieła wydają się bardzo pozytywnie nastawione do świata. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.