Dron Facebooka
Facebookowy dron w powietrzu prezentuje się całkiem zgrabnie (fot. Facebook)

Dron Facebooka spędził w powietrzu 46 minut

Urządzenie o kształcie podobnym do bumerangu ma dostarczać internet w gorzej usieciowionych miejscach świata.

Lot miał miejsce 22 maja, jednak dopiero teraz Facebook ujawnił jego przebieg. Zespół zajmujący się Aquilą (łac. „orzeł”) od ubiegłego roku usprawnił dron m.in. modyfikując spoilery boczne, ułatwiające przezwyciężenie tzw. efektu przypowierzchniowego, który występuje podczas startu i lądowania. Ta najnowsza jest drugą próbą lotu. Poprzednia, mniej udana, zakończyła się kłopotami przy lądowaniu. Została przeprowadzona latem 2016 roku.

To oczywiście nie jedyna poprawka. Autopilot otrzymał aktualizację, a sam samolot około setki nowych sensorów, zbierających dane nt. lotu. Pułap maksymalny drona to około 18 000 metrów. Rozpiętość skrzydeł facebookowy Orzeł ma podobną jak Boeing 737 (40 m), ale masę zbliżoną raczej do małego samochodu osobowego (nieco ponad 400 kg). Cztery silniki elektryczne o łącznej mocy 5000 W zasilane są z ogniw zamontowanych na całej długości skrzydeł samolotu. Dzięki zasilaniu słonecznemu ma utrzymywać się w powietrzu przez około dwóch miesięcy.

Aquila to projekt, który powstał w jednym celu. Ma dostarczać łączność, a więc i dostęp do portalu Marka Zuckerberga, w tych częściach świata, w których z normalnym zasięgiem jest problem. Orzeł stanowi część szerszego projektu o nazwie Internet.org, w ramach którego Facebook, Nokia, Qualcomm, Samsung, MediaTek, Opera i Ericsson popularyzują dostęp do sieci w biedniejszych rejonach globu. | CHIP

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News