Wyrzuceni ze studiów za memy na Facebooku

Studenci utworzyli na Facebooku grupę z memami. Zapraszali do niej rówieśników. Wymagali od przyjętych publikowania w innej, oficjalnej społecznościowej grupie tego rocznika prowokacyjnych treści. Osoby, które przeszły  „inicjację”, były następnie zapraszane do prywatnego czatu. To na nim pojawiały się najbardziej wulgarne zdjęcia z przemocą i rasistowskimi komentarzami. Studenci kpili między innymi z gwałtów, Holocaustu czy umierających dzieci. Niektóre wiadomości miały charakter pedofilski, inne ośmieszały mniejszości etniczne i rasowe.

Uniwersytet Harvarda to najbardziej prestiżowa uczelnia na świecie (fot. Paul Lowry)

Sprawa szybko wyszła na jaw i dotarła do administracji Uniwersytetu Harvarda. Dziesięciu najbardziej aktywnych członków grupy dostało wiadomości e-mailowe, w których rektorat domagał się wyjaśnień. „Komisja Rekrutacyjna jest rozczarowana tym, że kilku studentów w prywatnym czacie udostępniało obraźliwe wiadomości oraz grafiki” – pisały władze uczelni.

Uniwersytet Harvarda od 14 lat zajmuje 1 miejsce na liście najlepszych uczelni świata. Niektórzy rodzice płacą nawet 2,5 miliona dolarów, aby ich dzieci mogły się tam uczyć. Władze, dbając o utrzymanie renomy, rezerwują sobie prawo do rozwiązania umowy ze studentem, jeśli jego zachowanie narusza uczciwość, dojrzałość albo moralność. Taka właśnie kara spotkała już byłych studentów za facebookowe ekscesy. | CHIP