Flaga EU
Naciski na uregulowanie rynku kryptowalut nie znajdują uzasadnienia w "popularności" tych środków płatniczych wśród zorganizowanej przestępczości (fot. Bitcoin News)

Gangsterzy przegrywają z bitcoinami

Wnioski z opublikowanego w lipcu br. sprawozdania Komisji Europejskiej dla Parlamentu Europejskiego są dość zaskakujące. Wbrew pozorom bitcoin i inne kryptowaluty nie są atrakcyjnym środkiem płatniczym w świecie szemranych interesów. Okazuje się, że technologia stojąca za współczesnymi kryptowalutami oraz sama ich idea jest w praktyce zbyt trudna dla zrozumienia, a co za tym idzie dla zastosowania przez „tradycyjnych” przestępców. Anonimowość obrotu kryptowalutami jest najwyraźniej niewystarczającą zachętą.

W raporcie opublikowano informacje o dochodzeniach, dotyczących wirtualnych walut, z których jasno wynika, że kryptograficzne środki płatnicze są stosunkowo rzadko wykorzystywane przez grupy przestępcze. Zatem nie ma problemu? Niezupełnie.
„Zwykli” gangsterzy wolą gotówkę, ale cyberprzestępcy radzą sobie z kryptowalutami świetnie. Z tego zapewne powodu raport zawiera propozycje zwiększenia kontroli nad przepływem kryptowalut. Jednym z pomysłów jest utworzenie centralnej bazy danych, rejestrującej tożsamość właścicieli kryptowalut. Postuluje się również zdefiniowanie czytelnych norm prawnych regulujących obrót nimi. Można się spodziewać, że tego typu regulacje będą uznane za kolejny atak na wolności obywatelskie i spotkają się z krytyką coraz liczniejszej rzeszy użytkowników bitcoinów. | CHIP