Haker złamał zabezpieczenia broni typu smartgun

W 2014 r. niemiecka firma Armatix wypuściła na rynek tzw. inteligentny pistolet. Podstawową zaletą broni tego typu jest to, że może być używana wyłącznie przez właściciela. Haker o nicku Plore udowodnił, że niestety nie jest to prawda.

Armatix iP1 to tzw. smartgun, czyli pistolet inteligentny, który rozpoznaje właściciela, co ma chronić przed nieautoryzowanym użyciem broni. Teoretycznie, by odbezpieczyć broń jest potrzebny jest specjalny zegarek wysyłający specjalny sygnał radiowy. W praktyce wystarczy kilka magnesów wartych 15 dol. (ok. 54 zł), by odbezpieczyć pistolet wart 1500 dol., czyli ok. 5400 zł, a następnie oddać strzał. Udowodnił to haker używający nicka „Plore”, podczas tegorocznego Def Conu.

Armatix iP1 - na zdjęciu smartgun i zegrek emitujący sygnał zwalniający blokadę iglicy.
Armatix iP1, czyli pierwszy inteligentny pistolet. Na rynku pojawił się w 2014 r.

 

Plore inteligentnym pistoletem zainteresował się już w 2015 r., ale wówczas sądził, że złamanie zabezpieczeń będzie skomplikowane i wymagające wyrafinowanego rozwiązania. Przejrzenie patentów niemieckiej firmy Armatix spowodowało, że zmienił zdanie. Blokada jest w zasadzie tradycyjna – metalowa zatyczka fizycznie blokuje iglicę i jest zwalniana przez sygnał elektromagnetyczny transmitowany z zegarka. Początkowo Plore próbował obejść blokadę poprzez retransmitowanie sygnału zegarka. Okazuje się jednak, że nawet tego nie trzeba robić. Wystarczy trzy niewielkie magnesy, by fizycznie odciągnąć blokadę. Szczegóły pomysłu pokazuje poniższy film. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.