Musk zażartował, a akcjonariuszom nie było do śmiechu

Żart jest wtedy śmieszny, gdy bawi wszystkich. Najwyraźniej ta prawda umknęła jakoś Elonowi Muskowi, który w prima aprils umieścił na Twitterze taki oto wpis:

Oczywiście wytłumaczył się z tego potem w kolejnym wpisie:

Inwestorzy giełdowi na żartach ewidentnie się nie znają, więc efektem pierwszej informacji był natychmiastowy spadek wartości akcji Tesli o 5 proc. Inna rzecz, że primaaprilisowy żart Muska zbiegł się w czasie z serią niefortunnych zdarzeń, dotyczących Tesli. Po pierwsze autonomiczna Tesla brała udział w wypadku, w którym zginął człowiek. Po drugie agencja ratingowa Moody’s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Tesli, co jest sygnałem dla wierzycieli, że w przyszłości firma może mieć problemy z wypłacalnością. Jednocześnie 1 kwietnia pojawiły się informacje, że  wyprodukowanych zostanie mniej niż się spodziewano Tesli model 3.

Być może więc Muskowi, zamiast niefortunnego żartu wyszło proroctwo.

 

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.