Audi A6

Audi A6 Limousine: mnóstwo czujników, interfejs pokładowy i systemy asystujące

Sprawdziliśmy, jak się nim jeździ.

Audi A6 Limousine Sport 50 TDI quattro – jedziemy!

Pierwszym samochodem jaki oddano nam do dyspozycji była limuzyna Audi A6 Limousine Sport 50 TDI quattro. Widoczne na poniższych zdjęciach auto było wyposażone w sześciocylindrowy silnik diesla generujący moc maksymalną 286 KM i dysponujący imponującym momentem obrotowym na poziomie 620 Nm (w zakresie 2250 – 3000 obr./min.). Moc przenoszona była na wszystkie cztery koła (napęd quattro) za pośrednictwem automatycznej 8-biegowej skrzyni automatycznej Tiptronic. Podawana przez producenta prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 250 km/h, natomiast 100 km/h ta wersja A6 osiąga po 5,5 sekundy.

Design nowej A-szóstki może się podobać, ale rewolucji tu brak. Ósma generacja Audi A6 wygląda jak… Audi A6. Dzięki obecności na prezentacji Parysa Cybulskiego, Polaka, który zaprojektował nadwodzie najnowszej generacji limuzyn z Ingolstadt poznaliśmy kilka szczegółów dotyczących projektu. Sam Cybulski przyznał, że celem nie była rewolucja, raczej dyskretna ewolucja. Zmiany w stosunku do poprzedniej generacji są oczywiście widoczne. Nietrudno zauważyć znacznie większy grill, czy zmienione mocowanie lusterek. Przy czym Cybulski zwracał uwagę, że design jest dziś podporządkowany funkcjonalności, ergonomii i ekonomii. Na przykład lusterka boczne w nowym Audi A6 nie są całą swoją powierzchnią przyklejone do przednich słupków, lecz są odsunięte do tyłu i odstają od auta. Ma to swoje uzasadnienie nie tylko wizualne, lecz i funkcjonalne. Dzięki temu i wielu innym drobnym zabiegom stylistycznym auto charakteryzuje się lepszą aerodynamiką, spala mniej paliwa i – co ma znaczenie dla osób we wnętrzu – nawet podczas szybkiej jazdy w środku jest cicho.

Auto jest duże, większe od poprzedniej generacji o 21 mm. To niby niewiele, ale zbliża gabaryty A-szóstki do granicy 5 metrów (4,99). Bagażnik w nowym A6 ma – przy rozłożonych siedzeniach – pojemność 530 litrów. Bez rewelacji, ale w tej klasie zupełnie wystarczająco.

Wizualnie ewolucja, ale technologicznie Audi bezkompromisowo prze do przodu. Audi A6 50 TDI quattro którym mieliśmy okazję podróżować przez nieco ponad 2 godziny było wyposażone w najnowszej generacji przednie reflektory LED-owe, określane przez producenta jako HD Matrix LED z dynamicznym kierunkowskazem. Ponoć gwarantują one uzyskanie snopu światła sięgającego 600 m, a przy tym przestrzeń świetlna automatycznie dopasowuje się do sytuacji na drodze.

Audi A6

Na przykład poza terenem zabudowanym gdy światła działają w trybie automatycznym, w nocy będziemy jeździć na „długich”, przy czym w razie pojawienia się pojazdu poprzedzającego lub auta z naprzeciwka komputer ograniczy świecenie matrycy diód LED w taki sposób by „wyciąć” dany obiekt z emisji świetlnej, zatem Audi A6 nie oślepi innych gwarantując jednocześnie kierowcy bardzo dobre oświetlenie drogi. Szkoda, że nie mogliśmy tego sprawdzić w praktyce, ale zorganizowane przez producenta jazdy testowe odbywały się w świetle dziennym. Skoro wspomnieliśmy o reflektorach, to również tylne lampy są wyposażone w diody LED. O czystość świateł dba układ zmywania reflektorów.

Audi A6 50 TDI – wnętrze

System obsługi dotykowej MMI touch response zastosowany w najnowszej generacji Audi A6 to rozwiązanie eliminujące praktycznie jakiekolwiek analogowe kontrolki z wnętrza auta. Kierowca jest dosłownie otoczony ekranami. Zresztą, zobaczcie sami.

Nowe Audi A6 to nie tylko dotykowy, wieloekranowy interfejs elektroniki pokładowej, ale również bardzo szeroki zakres personalizacji poszczególnych ustawień. Ekrany choć sterowane dotykiem wyposażono w warstwę zapewniającą haptyczną informację zwrotną, dzięki czemu nawet nie patrząc na ekran wiemy, że coś nacisnęliśmy. Producent podaje, że użytkownik może dostosowywać aż 400 różnych ustawień. Z oczywistych względów nie mieliśmy dość czasu, by przyjrzeć się dokładniej wszystkim, niemniej jest ich mnóstwo (ustawienie foteli, oświetlenia wnętrza, zawartości poszczególnych ekranów, konfiguracji sparowanych urządzeń mobilnych z autem, głośności i trybu dźwięku systemów multimedialnych, tryb pracy nawigacji i wiele, wiele więcej), co więcej auto uwzględnia możliwość zapisania kilku profili kierowców. Dzięki temu po jednokrotnym skonfigurowaniu pojazdu i przypisaniu ustawień do konkretnego profilu, po jego wybraniu auto zawsze będzie idealnie dopasowane do danego kierowcy.

Audi A6
Każdy kierowca może dostosować swoją ulubioną kolorystykę wnętrza, niezależnie dla wielu elementów wyposażenia (fot. Audi).

Audi A6 50 TDI – systemy asystujące

Testowany pojazd było bogato wyposażony w systemy asystujące. Oprócz znanych nam z innych aut rozwiązań takich jak np. front assist, asystent pasa ruchu, adaptacyjny tempomat z asystentem jazdy itp. testowy pojazd wyposażony był rozwiązanie o nazwie asystent skrzyżowań. To pomoc dla kierowcy poruszającego się w ruchu miejskim. Rozwiązanie to polega na tym, że gdy umieszczone w narożnikach pojazdu radary średniego zasięgu (działają na ok. 75 m) wykryją przed naszym autem ruch poprzeczny to system ostrzeże kierowcę i w razie potrzeby inicjuje hamowanie. Audi generalnie zebrało systemy asystujące w trzy pakiety: asystenci wspomagający parkowanie, asystenci wspomagający kierowcę w ruchu miejskim oraz asystenci ułatwiający poruszanie się pojazdem poza terenem zabudowanym.

Najbardziej zaawansowanym technicznie systemem w pakiecie systemów wspomagających kierowcę w ruchu pozamiejskim jest adaptacyjny asystent jazdy. Wykorzystuje on funkcje tempomatu z automatyczną regulacją odległości między pojazdami (ACC – adaptive cruise control) i poszerza go o funkcję utrzymywania się na pasie ruchu w całym zakresie prędkości, a także o asystenta jazdy w korkach. Jako uzupełnienie, Audi oferuje asystenta jazdy po zwężonym pasie ruchu, który w miejscach, gdzie prowadzone są roboty drogowe ingeruje w pracę układu kierowniczego gdy nasz samochód podjeżdża zbyt blisko brzegu jezdni. Dodatkowo asystent jazdy po zwężonym pasie ruchu automatycznie utrzymuje odstęp do pojazdów wjeżdżających przed nami na nasz pas ruchu i automatycznie kontynuuje manewr wyprzedzania, gdy pas ruchu jest znowu wolny.

Warto również wspomnieć o tzw. asystencie wydajności. To rozwiązanie które zwiększa efektywność jazdy. Na podstawie danych z czujników, danych nawigacyjnych oraz danych online system ten potrafi predykcyjnie przyśpieszać lub wyhamowywać auto. Prosty przykład: jedziemy autostradą w Niemczech ok. 150-160 km/h, przed nami zjazd z autostrady na zaplanowanej w nawigacji trasie. Auto już wie, że za chwilę będziemy zjeżdżać z szybkiej drogi w teren zabudowany, więc zaczyna automatycznie zwalniać po prostu żeglując – jeżeli kierowca w tym momencie samodzielnie naciśnie pedał gazu Audi A6 wykona coś, co można określić jako haptyczną informację zwrotną pedału gazu. Otóż pedał ten zacznie delikatnie wibrować (tak jakby stukać od spodu), a na ekranie na wprost kierowcy wyświetlona zostanie ikonka by zdjąć nogę z gazu. Przekaz jest prosty „nie przyśpieszaj, zaraz zjeżdżamy, więc szybsza jazda to marnowanie paliwa i – później – hamulców”.

Nowe Audi A6 obsługiwane jest głównie dotykiem, ale może być i głosem, choć w tym przypadku bywało różnie. System reaguje poprawnie na polecenia typu „stacja benzynowa”, czy „parking” wskazując na nawigacji stosowne obiekty. Ale w naszym przypadku zareagował również na zdania  „gdzie jest toaleta”, czy „chce mi się siku!” (A6 posłusznie znalazł najbliższą toaletę na trasie – choć już na „najbliższe WC” nie reagował poprawnie), czy „zrób mi kawę!” (pojazd odnalazł najbliższą restaurację/kawiarnię, sugerując dodanie jej jako punktu nawigacyjnego). Podczas naszych krótkich testów niektóre – wydawałoby się proste polecenia – nie były jednak właściwie interpretowane. Być może system nie zdążył „nauczyć się” głosu kierowcy.

Audi A6
Naszpikowany sensorami przód auta (fot. Wintermute / CHIP).

Audi A6 50 TDI to auto, które świetnie się prowadzi. Napęd quattro z pneumatycznym zawieszeniem doskonale wybiera nierówności, a silnik dostarcza w pełni satysfakcjonującej mocy.

O naszych wrażeniach, gdy przesiedliśmy się do benzynowej wersji TFSI przeczytacie na kolejnej stronie.