Kapsuła od Muska jest bezużyteczna – stwierdza szef akcji ratunkowej na Tajlandii

Amerykański biznesmen przywiózł łódkę zbudowaną z części rakietowych.

Przedstawiciel zespołu nurków, którzy ratują chłopców uwięzionych od 17 dni w zalanej jaskini, oświadczył, że nie skorzysta z pomocy milionera z branży IT. Elon Musk zaangażował się w próby udzielenia specjalistom z Tajlandii technologicznego wsparcia. Jego pracownicy skonstruowali podwodną kapsułę do transportowania poszkodowanych, wykonaną przy użyciu elementów do budowy sprzętu kosmicznego. Musk dostarczył urządzenie na miejsce i podkreślił, że łódka jest lekka i mała, dzięki czemu przedostanie się przez szczeliny w jaskinii. Tymczasem, jak ocenił kierownik akcji ratunkowej, Narongsaka Osotthanakorna, kapsuła nie przyda się – sprzęt, choć zaawansowany technologicznie, nie nadaje się do użycia w tej konkretnej jaskini. O 5 rano rozpoczęła się trzecia część operacji, która, według założeń, ma być ostatnim etapem. Na ratunek czeka jeszcze 4 chłopców i ich opiekun. Do tej pory nurkowie wyciągnęli z pułapki 8 dzieci. W akcji uczestniczy teraz 19 nurków.