Neffos Y5S

TEST: Neffos (TP-Link) Y5S – czy smartfon za 300 zł jest wart uwagi?

Fot. TP-Link
Flagowe modele smartfonów wzbudzają największe emocje, ale też najwięcej kosztują. A przecież nie wszyscy potrzebują drogich flagowców, stąd oferta dla mniej wymagających i nie ma się co oszukiwać, również mniej zamożnych klientów. Jednym z tańszych modeli jest Neffos Y5S. Marka należy do TP-Linka. Przyjrzeliśmy mu się uważnie, ciekawi jesteśmy bowiem, co oferuje telefon kosztujący ok. 300 zł.

Nocna fotografia to nie jest to, co Neffos lubi najbardziej

Aplikacja Aparat oferowana przez Neffosa jest maksymalnie prosta. Poza robieniem zdjęć, możliwe jest też nagranie wideo (720p/30 fps). Na tym tle możliwość rejestrowania zdjęć HDR to prawdziwa ekstrawagancja. Poszukujących sztucznej inteligencji wspomagającej robienie zdjęć informujemy: nie ta półka. Tutaj musi nam wystarczyć nasza własna inteligencja, ale na pocieszenie dodam, że Neffos Y5S nie wymaga wiele od swojego właściciela.

We wszystkich poniższych zestawach fotografia po lewej stronie wykonana została w trybie normalnym (ustawienia domyślne), a ta po prawej – w trybie HDR, oferowanym przez aplikację. Wszystkie zdjęcia wykonano aparatem tylnym 8 MP z AF.

Neffos Y5S
Zdjęcia w plenerze w słoneczny dzień (fot. Wintermute / CHIP).

Neffos Y5S

Zdecydowanie „wypalone” niebo w najjaśniejszym miejscu, a same niebo raczej turkusowe niż błękitne. Zdjęcie HDR dużo bliższe rzeczywistości (po prawej; fot. Wintermute / CHIP).

Neffos Y5S
Neffos Y5S i próba zdjęcia makro – prawie się udało, gdyby jeszcze tylko nie zabrakło wyostrzenia pierwszego planu (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
W tym przypadku bardziej naturalnie wyszło chyba zdjęcie bez HDR (po lewej; fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Dla początkującego fotografa smartfonowego niezbyt ruchliwy model to skarb. Ale tym razem zdjęcie HDR wydaje się zbyt płaskie (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Przy zdjęciach obiektów z bliska, tło jest przyzwoicie rozmyte. Bokeh to może nie jest, ale… (fot. Wintermute / CHIP).

 

Neffos Y5S
Dla tych, którzy jeszcze tego nie zauważyli – HDR nieco skraca perspektywę (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
HDR pomaga wydobyć znacznie więcej szczegółów w cieniach, nie fałszując jednocześnie dobrze doświetlonych obszarów (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Zdjęcia „pod światło” również wychodzą wyraźniejsze, gdy korzystamy z trybu HDR (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Zdjęcia nocne to słabość tego smartfonu (fot. Wintermute / CHIP).

Reasumując – dla niewymagającego amatora, który nie ma ambicji fotograficznych i nie zamierza zostać gwiazdą Instagrama czy Facebooka, aparat w Neffosie Y5S – mimo swoich widocznych przecież wad – będzie w zupełności wystarczający. Jedyne z czym urządzenie kompletnie nie daje sobie rady to zdjęcia nocne, ale to cecha bardzo szerokiej gamy smartfonów – i to nie tylko tych najtańszych.

Na koniec jeszcze „selfie”, czyli zdjęcie wykonane 2-megapikselową kamerą przednią.

Neffos Y5S
Zdjęcie wykonane przednim aparatem testowanego smartfonu (fot. Wintermute/CHIP).

Na koniec jeszcze krótkie nagranie wideo obiektu w ruchu. U braci Lumiere pociąg wjeżdżał na stację w Ciotat, u nas – na stację Metro – Ratusz-Arsenał.

Reklama

Największą zaletą Neffosa Y5S jest to, że ten telefon nie próbuje nawet udawać czegoś, czym nie jest. Jest prosty w obsłudze i choć dysponujące ograniczoną mocą, to w zupełności wystarczającą do podstawowych zadań, a i jak udowodniliśmy pograć na nim też się da. Tryb HDR w aparacie, czy zaskakująco długa praca na baterii to niezaprzeczalne zalety. Nie polecalibyśmy jednak tego urządzenia dzieciom – są one zbyt niecierpliwe, a także dość wymagające w kwestiach mobilnej rozrywki. Natomiast dla dorosłego, statecznego osobnika homo sapiens, jako dodatkowy telefon służbowy? Jak znalazł. Oczywiście pod warunkiem, że mamy do siebie dystans, a telefon nie musi być wyznacznikiem naszego statustu. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.