iphone xs

Etui do iPhone’a XS za ponad 10 tysięcy złotych

Fot. grey-international.com
Singapurski producent ekskluzywnych etui do iPhone'ów i podstawek pod laptopy pochwalił się najnowszą kolekcją obudów dla gorących flagowców Apple'a. O ile wzornictwo jest kwestią gustu, tak wobec cen tych akcesoriów trudno przejść obojętnie.

Obudowa o nazwie Alter Ego jest dostępna dla modelu iPhone XS oraz XS Max w czterech wersjach kolorystycznych. Najtańsza, tytanowa, kosztuje 1997 dolarów singapurskich czyli około 5357 zł, a zatem więcej niż najtańsza wersja flagowca Apple’a. Obudowy w kolorach czarnym i złotym są jeszcze droższe – kosztują odpowiednio 6560 zł i 8300 zł. Z kolei edycja o nazwie Aurora, w modnym ostatnio gradiencie fioletowo-złotym kosztuje aż 10160 zł. W tej cenie moglibyśmy kupić dwa iPhone’y XS z pamięcią 64 GB.

Najbardziej „uboga” wersja etui (fot. grey-international.com)

Co jest przyczyną tak kosmicznych cen? Materiał, z którego wykonana jest konstrukcja to ogniotrwały, lotniczy stop tytanu, który poza samolotami wykorzystywany jest także w przemyśle medycznym. Sama obróbka materiału zajmuje 12 godzin pod okiem profesjonalnych rzemieślników. Dodatkowo etui zamknięte jest w pudełku wykonanym z aluminium lotniczego, gdzie „może być prezentowane wtedy, gdy nie jest używane”. Opcjonalnie użytkownik może się skusić na wygrawerowanie napisu w obudowie za jedyne 134 złote.

Etui chroni przede wszystkim narożniki smartfonu, przyjmując na siebie impakt uderzenia (fot. grey-international.com)

Mamy tu do czynienia z niezwykłym przypadkiem akcesorium, które przewyższa swoją ceną urządzenie, które ma chronić. Złośliwi mogą powiedzieć, że takiemu etui także przydałaby się ochrona. Warto jednak przypomnieć, że w świecie fanaberii najbogatszych użytkowników smartfonów koszty nie mają żadnego znaczenia, a zainteresowanie takimi urządzeniami istnieje. Dlatego wciąż powstają na rynku takie telefony jak chociażby rosyjskie Tsar Phone’y obficie zdobione złotem czy brytyjskie Vertu pokryte włoską skórą. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.