bfr

Księżycowy parawaning?

Fot. Piotr Sokołowski
W ostatnich dniach świat obiegła informacja, że lot rakiety SpaceX, która poniesie turystów w pierwszą podróż wokół Księżyca, został zarezerwowany. Szczęśliwcem jest japoński miliarder Yusaku Maezawa, który opłaci nie tylko swoją podróż, ale też 6-8 artystów. Towarzysze Maezawy potem przedstawią przygodę w ramach projektu #dearMoon. Szczególne miejsce w grupie zajmie fotograf, jego praca rozpocznie się na długo zanim główny pasażer straci poczucie grawitacji. Artysta będzie dokumentował chwile przed, w trakcie, a pewnie i po locie.

Dwie ścieżki kosmicznej turystyki

Elon Musk ma marzenia. Plany lotu wokół Księżyca załogowym Dragonem, który zapewnia przestrzeń tylko nieznacznie większą niż ta dostępna od lat astronautom latającym na ISS, zamienił niedawno na plan lotu SpaceX BFR. Celowo nazywam to marzeniem, bo jak inaczej traktować pomysł budowy rakiety mającej wynieść statek BFS (Big Falcon Spaceship) o długości 55 metrów, zdolny pomieścić nawet 100 pasażerów. Księżycowy SpaceX BFR to tylko jeden z wariantów, jest też plan misji na Marsa, a także stosowania tej technologii w transporcie na Ziemi.

Którą z dróg pójdzie kosmiczna turystyka?

Księżycowe plany Muska pokazują jedną ze ścieżek, jakimi może podążyć kosmiczna turystyka. Chodzi o daleką podróż tam i z powrotem, w trakcie której pasażer będzie podziwiał widoki przez okna pojazdu. Taki będzie lot Yusaku Maezawy. Druga możliwość to turystyka polegająca na obserwowaniu Ziemi z odległości setek kilometrów z perspektywy hermetycznych modułów obiegających Ziemię podobnie jak ISS. Ta druga forma byłaby bezpieczniejsza i przez to bardziej akceptowalna (nie tylko ze względów finansowych) dla klientów w początkowej fazie eksploracji kosmosu.

A na jakim etapie przygotowań teraz jesteśmy? Jak różni się projekt SpaceX od misji Apollo i co trzeba zrobić, by 2023 rok okazał się realny?

Człowiek to najmniejszy kłopot

Zanim Apollo 8 okrążył w 1968 roku naszego naturalnego satelitę, niosąc trzech świetnie wytrenowanych astronautów, potrzebne były prawie dwie dekady przygotowań. Najpierw program Mercury, potem program Gemini, w końcu Apollo. To były czasy pionierskie, dopiero uczyliśmy się jak skutecznie pokonać ziemską grawitację, dlatego nie można ich porównywać z tym, co planuje SpaceX. Kilkadziesiąt lat temu trzeba było zbudować rakiety praktycznie od zera. SpaceX korzysta z tamtych dokonań, ma do dyspozycji wydajne maszyny obliczeniowe, za pomocą których można symulować praktycznie wszystko. Przydatne okazały się też postępy w fizyce związanej z dynamiką płynów, spalaniem i napędem odrzutowym.

Treningi przed lotem w kosmos

Astronauci lecący Apollo 8, w tym James Lowell, mieli za sobą wieloletnie treningi i wcześniejsze loty w kosmos. Dzisiejszy turysta będzie musiał wytrzymać praktycznie te same przeciążenia co astronauci. Będzie mu pomagał kombinezon, nowocześniejszy niż kilkadziesiąt lat temu, ale też będzie przeszkadzał brak doświadczenia. Trudno, by turysta był poddawany tak intensywnemu szkoleniu jak astronauci. Ci sprawdzani są na okoliczność dużo mocniejszych przeciążeń niż podczas startu (nawet dwa, trzy razy większych). Dla zwykłego człowieka takie przeciążenie mogłoby być śmiertelne. Każdy turysta przejdzie testy medyczne, które wykluczą ewentualność wylewu, uszkodzenia naczyń krwionośnych w głowie (te są narażone najbardziej) i sprawdzą odporność na sytuacje stresowe.

Kłopotem jest sprzęt, który spełni wymogi lotu turystycznego 

NASA inwestuje w swój projekt Space Launch System corocznie około 2 miliardów dolarów. Elon Musk zakłada, że jego projekt Big Falcon Rocket będzie kosztował około 5 miliardów dolarów (widełki są szerokie – od 2 do 10 miliardów). SpaceX chce zdobyć pieniądze nie tylko dzięki pomocy turystów, ale przede wszystkim przez współpracę z NASA (loty na ISS), z Departamentem Bezpieczeństwa i komercyjne zlecenia.

Reklama

Jednej rzeczy SpaceX nie ma w nadmiarze – czasu. Firma Muska zanotowała wiele sukcesów w ostatnich latach, realizuje loty dostawcze na ISS, ale jednej rzeczy nadal nie zrobiła. Nie wysłała ani jednego człowieka w kosmos, nawet w krótki lot. Załogowa wersja kapsuły SpaceX Dragon czeka na swoje wielkie wejście.

Rakieta SpaceX Falcon 9 wraca na Ziemię

SpaceX potrafi już bezpiecznie posadzić główny moduł napędowy swoich rakiet Falcon 9 na platformie startowej, ale w przypadku Big Falcon Spaceship to będzie kompletnie nowe wyzwanie. Ten pojazd to nie tylko moduł startowy, który dość szybko wraca na Ziemię. BFS odbędzie lot wokół Księżyca, wejdzie z powrotem w ziemską atmosferę i rozpocznie manewr lądowania. Wszystko z ludźmi na pokładzie. Szef SpaceX, Gwynne Shotwell, zakłada że pierwsze testy BFS, suborbitalne loty, zaczną się w 2019 roku. Lot kompletnej rakiety może nastąpić w 2022.


Na ostatniej podstronie m.in. detale techniczne rakiety BFR.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.