Škoda Superb Laurin & Klement

TEST: Škoda Superb Laurin & Klement – słowiańska dusza, niemiecka technologia

Škoda to jedno z najchętniej wybieranych przez Polaków aut. Model Superb, zwłaszcza w testowanej wersji Laurin & Klement to produkt aspirujący do grona aut klasy średniej-wyższej. Komfort, wygoda, ale też i odpowiednia porcja techniki.

Czas ruszyć w drogę

Auto z zewnątrz prezentuje się bardzo dobrze, wrażenie to nie ustępuje po otwarciu drzwi prowadzących do kabiny pasażerskiej. Skórzana tapicerka w wersji Laurin & Klement to standard, jednak wentylowane fotele to już opcja (w cenie 2000 zł). Opcjonalny jest również zainstalowany w testowym egzemplarzu system masażu wbudowany w fotel kierowcy (rozwiązanie to kosztuje dodatkowo 700 zł). Oczywiście zarówno fotel kierowcy jak i pasażera z przodu są regulowane elektronicznie, co z kolei jest już standardowym dla wersji Laurin & Klement rozwiązaniem. Na drzwiach kierowcy oprócz standardowego zestawu przycisków kontrolnych elektrycznie sterowanych szyb i lusterek (te drugie są również nagrzewane i stanowi to standardowe wyposażenie dla tej wersji) znaleźliśmy jeden z głośników zainstalowanego w testowym egzemplarzu systemu nagłośnieniowego Canton. Zgodnie ze specyfikacją jaką otrzymaliśmy od producenta rozwiązanie to w wersji Laurin & Klement stanowi wyposażenie standardowe (ten sam system we wcześniej testowanym modelu Kodiaq Sportline stanowił wyposażenie opcjonalne). System ten nie tylko dobrze brzmi, ale też może być w szerokim zakresie regulowany za pośrednictwem pokładowego systemu multimedialnego.

Po zajęciu miejsca w fotelu kierowcy mieliśmy przed sobą trójramienną skórzaną, dodatkowo podgrzewaną kierownicę z rączką adaptacyjnego tempomatu i łopatkami do zmiany przełożeń. Zestaw wielofunkcyjnych przycisków pozwala sterować nie tylko autem jako takim (w końcu to kierownica), ale również elektroniką pokładową. Kierownica, którą widzicie na powyższych zdjęciach zamocowaną w egzemplarzu testowym jest opcjonalnym wyposażeniem w wersji Laurin & Klement, kosztuje 1000 zł. Płacić nie trzeba będzie, jeżeli nie potrzebujemy podgrzewania i łopatek do zmiany biegów. Możliwe jest też wybranie kierownicy tylko podgrzewanej (600 zł) lub tylko z łopatkami (400 zł). W testowym egzemplarzu przyciski umieszczone na lewym ramieniu kierownicy pozwalają uaktywnić funkcję sterowania głosem – tutaj nie mamy żadnych zastrzeżeń. Škoda Superb Laurin & Klement dość dobrze radzi sobie z wypowiadanymi poleceniami, których zakres jest dość szeroki. Auto rozpozna wydaną przez kierowcę komendę prowadzenia do konkretnego miejsca (ustawi wtedy odpowiedni cel w nawigacji), zrozumie również, gdy będziemy chcieli do kogoś zadzwonić (za pośrednictwem połączonego z pokładowym systemem inforozrywki smartfona). Oprócz aktywacji komend głosowych przyciski w tej części kierownicy pozwalają zwiększyć/zmniejszyć głośność (muzyki, radia, telefonu czy komend nawigacyjnych, zależnie od tego z jakiej funkcji w danym momencie korzystamy), a także przechodzić pomiędzy np. kolejnymi odtwarzanymi utworami czy stacjamki radiowymi. Z kolei na prawym ramieniu kierownicy mamy możliwość wywołania funkcji telefonicznych, uruchomienia i sterowania wbudowanymi w pojazd systemami asystującymi kierowcy oraz przełączanie pomiędzy ekranami funkcyjnymi wbudowanymi w niewielki wyświetlacz w tablicy rozdzielczej.

Ekran nawigacji

Znacznie większy, 9,2-calowy ekran pokładowego systemu nawigacyjnego Columbus umieszczony jest w konsoli środkowej. Za pośrednictwem tego ekranu otrzymujemy dostęp nie tylko do nawigacji, ale również do praktycznie wszystkich funkcji pojazdu, dla których producent przewidział jakiekolwiek opcje dostępne dla kierowcy i pasażerów. W wersji Škoda Superb Laurin & Klement system ten jest wyposażeniem standardowym. Pod ekranem systemu nawigacyjnego znajdziemy moduł sterowania klimatyzacją, ogrzewaniem, wentylacją foteli itp., Jeszcze niżej umieszczono schowek z ładowarką indukcyjną, gniazdkiem zasilania 12 V oraz pojedynczym gniazdkiem USB. Jedno gniazdko USB dla fana nowoczesnych technologii to oczywiście za mało, ale bez obaw. Dodatkowe gniazdko USB odnaleźliśmy w podświetlanym schowku w podłokietniku. Z kolei w schowku umieszczonym przed przednim fotelem pasażerskim znajdujemy oczekiwany zestaw multimedialny: czytnik CD/DVD współpracujący z systemem Columbus, dwa czytniki kart SD oraz czytnik karty SIM z już zainstalowaną fabrycznie kartą zapewniającą testowanemu autu dostęp do usług online. Przy samej rączce skrzyni biegów umieszczono kolejny zestaw przycisków kontrolnych – możemy za ich pośrednictwem: wyłączyć/włączyć kontrolę trakcji, zmienić tryb działania adaptacyjnego zawieszenia DCC wybierając odpowiedni tryb jazdy, dezaktywować system Start/Stop (automatyczne wyłączanie silnika podczas np. postoju na czerwonym świetle), uaktywnić hamulec postojowy, kamerę cofania czy otworzyć z kabiny bagażnik. Co ciekawe, wszystkie te funkcje z wyjątkiem kamery cofania (opcja w cenie 1600 zł) stanowią standardowe wyposażenie w wersji Laurin & Klement.

Wnętrze Škody Superb jest bardzo przestronne. Z tyłu, w strefie pasażerskiej, pod nawiewem środkowym i panelem  klimatyzacji i wentylacji foteli, za otwieraną klapką znaleźliśmy jeszcze standardowe gniazdko 220 V, dostarczające maksymalnej mocy do 150 W, co powinno w zupełności wystarczyć do zasilania np. laptopa. Oprócz tego wbudowano tu dwa kolejne gniazdka USB. Tak obudowany gniazdkami (3 x USB + 220 V) przedni podłokietnik (zwany przez producenta Jumbo Box, co dość dobrze oddaje jego pojemność) stanowi jednak wyposażenie opcjonalne w cenie 1100 zł. Standardowo zamiast gniazdka 220 V mielibyśmy 12 V i liczba złącz USB w kabinie pasażerskiej też byłaby mniejsza.

Reklama

Testując auta zwracamy głównie uwagę na pokładowe systemy informatyczne, oprogramowanie służące rozrywce, jak i technologiczne rozwiązania zwiększające „inteligencję” drogową auta i wspomagające kierowcę. Jak pod tym względem wypada Superb w najbogatszej wersji wyposażeniowej Laurin & Klement? Po prostu dobrze.

Podobnie jak w modelu Kodiaq, również tutaj Škoda zdecydowała się na rozwiązanie łączące tradycyjne zegary (prędkościomierz, z wskaźnikiem poziomu paliwa oraz obrotomierz z wskaźnikiem temperatury chłodziwa silnika) z umieszczonym pomiędzy nimi panelem cyfrowym z kolorowym ekranem LCD oraz diodami sygnalizującymi różne funkcje pojazdu. Zawartość ekranu LCD widocznego w tym miejscu może być oczywiście dopasowana do naszych preferencji. Na powyższych zdjęciach widoczne są różne infromacje prezentowane na tym wyświetlaczu. Mamy tu m.in. komunikat powitalny stanowiący jednocześnie możliwość wyboru jednego ze zdefiniowanych profili kierowców, możliwość wyboru (włączenia/wyłączenia) wbudowanych systemów asystujących kierowcy, przełączanie się pomiędzy różnymi ekranami tego wyświetlacza (za pomocą pokrętła nawigacyjnego w kierownicy wielofunkcyjnej), czy wreszcie ekranik podpowiedzi nawigacyjnej z najbliższym manewrem.

Dotykowy ekran pokładowego systemu Columbus to również podstawowy interfejs usług online Škoda Connect. Za pośrednictwem tego rozwiązania możemy w aucie przeglądać wiadomości ze świata, tak naprawdę z dowolnego źródła – na powyższych zdjęciach przykład tego, że również informacje z naszego serwisu można przeglądać na ekranie testowanego auta. Oprócz tego zestaw usług Škoda Connect daje nam dostęp do informacji użytecznych na drodze, takich jak stacje benzynowe (wraz z aktualizowanymi online cenami), parkingi i wiele więcej. Pokładowy system inforozrywki można również powiązać z posiadanym smartfonem poprzez Bluetooth (rozmowy telefoniczne, multimedia), bądź za pośrednictwem połączenia kablowego i wbudowanej w auto usługi SmartLink. Teoretycznie SmartLink potrafi korzystać z trzech technik połączenia: Android Auto, Apple CarPlay oraz MirrorLink. Android Auto nie działał, ale to nie wina producenta auta, lecz tego, że niezbędna do tej usługi aplikacja Android Auto na smartfona wciąż nie jest oficjalnie dostępna w sklepie Google Play. Skorzystaliśmy zatem ze sprawdzenia łączności Škody z iPhonem. Połączenie z usługą Apple CarPlay przebiegło bez najmniejszych problemów umożliwiając sterowanie aplikacjami z iPhone’a za pośrednictwem dotykowego ekranu systemu Columbus.

Dalej przeczytacie o tym, na jaką elektroniczną pomoc może liczyć kierowca.


0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.