Niesławny koniec Google+

O zamknięciu serwisu społecznościowego Google+ mówiło się już od jakiegoś czasu. Powodem miała być jego niewielka popularność. Informacja o tym, że ostatecznie tak się stanie, nie jest więc zaskakująca. Choć oficjalnie Google twierdzi, że zamyka serwis właśnie z powodu zbyt małego nim zainteresowania, to decyzja ta zaskakująco zbiega się w czasie z publikacją „The Wall Street Journal”.

Reklama

Dziennik ten opublikował raport, z którego wynika, że przez ostatnie trzy lata z Google+ wyciekły dane personalne (imię i nazwisko, adres e-mail, data urodzenia, płeć) prawie pół mln osób. Oznaczenie tych informacji jako prywatnych nie pomagało, były one widoczne dla wszystkich. Według dziennikarzy „WSJ” Google miało tego świadomość, lecz nie informowało o tym fakcie swoich użytkowników. Serwis ma zostać zamknięty w ciągu 10 miesięcy.

Przy czym zamknięta zostanie wyłącznie część Google+ dla osób prywatnych. W dalszym ciągu ma być rozwijane Google+ dla użytkowników biznesowych. Być może, choćby na tym polu, Google chce konkurować z Facebookiem, który w istocie zmonopolizował media społecznościowe.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.