Medal z profilem Alfreda Nobla; nat. MDCCCXXXIII ob. MDCCCXCVI; lont.

Nagrody Nobla 2018, czyli…

Fot. Piotr Sokołowski
Członkowie komisji przyznających Nagrodę Nobla w sześciu dziedzinach przyzwyczajeni są do niespiesznego trybu pracy nad nominacjami. Prace komisji trwają rok. A i tak się zdarza, że nazwiska nagrodzonych budzą pewne zdumienie. Podobnie jak nazwiska tych, których ostatecznie nie nagrodzono. Najwięcej emocji budzi zazwyczaj Pokojowa Nagroda Nobla. W 1939 r. jednym z nominowanych był… Adolf Hitler.

Kto w tym roku?

To oczywiście spekulacje, ale podparte pewnymi dowodami. Wiadomo, że kandydatami są ludzie w swoich dziedzinach wybitni, o dużym dorobku naukowym i wielu publikacjach. Pewną wskazówką może być więc tzw. wskaźnik cytowań. Firma badawcza Clarivate Analytics od 2002 sporządza raport, w którym ogłasza tzw. laureatów cytowań, czyli tych naukowców, których prace cytowane były najczęściej. Korzysta przy tym ze swojej bazy danych Web of Science, w której zgromadzonych jest ponad 45 mln publikacji naukowych. Wysoka liczba cytowań oznacza, że są to prace cieszące się w danym roku dużym zainteresowaniem, być może w jakiejś dziedzinie wiedzy przełomowe. Według Clarivate jedynie 4,2 tys. artykułów zostało zacytowanych więcej niż 2 tysiące razy.

Laureaci cytowań wg. Clarivate mają duże szanse, by otrzymać Nobla.

Zgodnie z prognozami Clarivate w tym roku na Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny może liczyć bioinformatyk Minoru Kanehisa, współtwórca bazy danych Kyoto Encyclopedia of Genes and Genomes, zawierającej informacje na temat szlaków metabolicznych oraz ekspresji genów. Prawie każde badanie w zakresie transkryptomiki z niej korzysta. Równie często cytowany jest neurolog Solomon Snyder, który zidentyfikował receptory wielu przekaźników nerwowych oraz środków psychotropowych, między innymi opiatów. Być może nagroda powędruje do patologa Napoleona Ferrary, który odkrył czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego. Dzięki jego badaniom opracowano wiele leków, m.in. na raka, ale także na zwyrodnienie plamki żółtej (AMD).

Reklama

Nagrodę Nobla z fizyki odebrać mogą wspólnie David Awschalom oraz Arthur Gossard. To oni jako pierwsi zaobserwowali spinowe zjawisko Halla w półprzewodnikach (przyczynek do komputerów kwantowych). Clarivate wspomina również o Sandrze Faber, która opracowała metodę określania wieku, rozmiaru oraz dystansu do odległych galaktyk i zaprojektowała teleskop Kecka. Inni wymienieni w raporcie naukowcy to Yuri Gogotsi, Rodney Ruoff oraz Patrice Simon, prowadzący badania nad materiałami opartymi na węglu (m.in. nad grafenem) oraz nad zastosowaniem ich do magazynowania energii. Claravite nie wspomina natomiast nazwiska profesora Allana Gutha, twórcy teorii inflacji kosmologicznej. Hipoteza inflacji rozwiązuje kilka ważnych, a dotąd nierozwiązanych, problemów standardowej kosmologii Wielkiego Wybuchu. Być może w tym przypadku wynika to z wyjątkowo wąskiej specjalności profesora Gutha, co może przekładać się na mniejszą liczbę cytowań. Warto jednak wiedzieć, że w marcu 2014 r. ogłoszono wyniki eksperymentu, który o ile zostanie pomyślnie powtórzony, potwierdzi jego teorię inflacji kosmologicznej.

Nobel w dziedzinie chemii być może trafi do Erica Jacobsena, który opracował reakcję epoksydacji Jacobsena. Jacobsen ma silnego konkurenta. To George Sheldrick – krystalograf, twórca bezpłatnego programu SHELX do analizy wyników krystalograficznych. SHELX jest jednym z najpopularniejszych programów do analizy krystalograficznej. W raporcie pojawiło się też nazwisko JoAnne Stubbe. Pani Stubbe odkryła, że enzym o nazwie reduktaza rybonukleotydowa przekształca rybonukleotydy w deoksyrybonukleotydy na drodze mechanizmu wolnorodnikowego – proces ten leży u podstawy syntezy oraz naprawy DNA. W opracowaniu firmy badawczej zabrakło natomiast nazwisk trzech naukowców odpowiedzialnych za rozwój baterii litowo-jonowych. Są to dr. Akira Yoshino, M. Stanley Whittingham oraz John B. Goodenough. Pamiętając, że Alfred Nobel napisał w testamencie, że „procenty każdego roku mają być rozdzielone w formie nagród tym, którzy w roku poprzedzającym przynieśli ludzkości największe korzyści” wydaje się, że to właśnie ci trzej naukowcy mają spore szanse. Co powinien przyznać każdy użytkownik smartfonu.

W dziedzinie ekonomii pojawiają się wśród najczęściej cytowanych naukowców prace trzech osób – Wesleya M. Cohena i Daniela A. Levinthala oraz Davida M. Krepsa. Dwaj pierwsi panowie zdobyli uznanie m.in. za rozwój koncepcji mówiącej o zdolności organizacji (przedsiębiorstw) do uczenia się. Ostatni z wymienionych, David M. Kreps znany jest z analizy modeli dynamicznego wyboru i teorii gier niewspółpracujących.

Osobiście nie podejmuję się wytłumaczyć, czym zajmuje się którakolwiek z wymienionych osób, ewentualnych zdobywców nagrody, ale ostatecznie to nie ja mam szansę na Nobla.

Niżej podpisany niniejszym pozwala sobie z szacunkiem zasugerować, by Pokojowa Nagroda Nobla za rok 1939 została przyznana Kanclerzowi Rzeszy Niemieckiej Adolfowi Hitlerowi.
Szwedzki parlamentarzysta Erik Gottfrid Christian Brandt, 1939 r.
Nominacja była sprzeciwem Brandta przeciwko kandydaturze brytyjskiego premiera Neville’a Chamberlaina.

Noblowskie pomyłki

Osoby odpowiadające za ostateczne przyznanie Nagrody nie tylko nie są nieomylne. Bywają też małostkowe, mściwe i pamiętliwe. Z tego powodu nie dostał nigdy Nobla Dmitrij Mendelejew. Nominowany był przez trzy kolejne lata, począwszy od roku 1905. Jednak wówczas członkiem Komitetu Noblowskiego był szwedzki chemik Svante Arrhenius. Nie zapomniał, że Mendelejew skrytykował jego teorię dysocjacji elektrolitycznej i zagłosował przeciw jego kandydaturze. O Arrheniusie mało kto dziś pamięta. Tablicę Mendelejewa zna większość z nas. Nagrody nie otrzymali też Henri Poincare, prekursor teorii względności ani Gilbert N. Lewis, twórca teorii kwasów i zasad. (Wyobrażacie sobie lekcje chemii bez kwasów, zasad i tablicy Mendelejewa?) Lewis jako pierwszy przewidział istnienie wolnych rodników, uzyskał ciężą wodę i nazwał foton… fotonem. Ten wybitny amerykański fizyk i chemik był nominowany aż 35 razy. Był jednak skłócony z europejskimi naukowcami, więc Nobla nie otrzymał.

Nagrody nie dostała też Jocelyn Bell. Dr Bell była doktorantką Anthony’ego Hewisha w obserwatorium radioastronomicznym w Cambridge. To ona odkryła promieniowanie pulsara. Jednak w 1974 r. za odkrycie w istocie dokonane przez dr Bell nagrodę otrzymał Anthony Hewish. Była to jednak z bardziej kontrowersyjnych decyzji dotyczących Nobla (w tle pojawił się zarzut, że dr Bell nie dostała nagrody ponieważ była kobietą), choć sama Bell podkreślała, że to na Hewishu spoczywała większa część odpowiedzialności za pracę naukową. Inna rzecz, że Jocelyn Bell ostatecznie została doceniona. W tym roku otrzymała za odkrycie pulsarów Breakthrough Prize in Fundamental Physics (Nagroda Fizyk Fundamentalnej). Poza stosownym dyplomem nagrodzeni tą nagrodą naukowcy otrzymują 3 mln dolarów. Część nagrody Jocelyn Bell przeznaczyła na stypendia doktoranckie dla młodych naukowców z grup społecznych niedostatecznie reprezentowanych w fizyce.

Rudolf Stefan Weigl – twórca szczepionki przeciwko tyfusowi plamistemu.

Nobla nie dostali też nigdy Thomas Edison ani polski  naukowiec Rudolf Stefan Weigl, wynalazca szczepionki przeciwko tyfusowi plamistemu. Był on nominowany aż dziewięć razy w dziedzinie medycyny. Jego kandydaturę zgłaszano w 1930, 1931, 1932, 1933, 1934, 1936, 1937, 1938 i 1939 roku. Nobla nie otrzymał także Ludwik Hirszfeld. Nominowany został w 1950 r. w dziedzinie fizjologii i medycyny. To Ludwikowi Hirszefeldowi zawdzięczamy wiedzę o grupach krwi i fakt, że możemy teraz ratować ludzi za pomocą transfuzji. Brak nagrody wywołał podobno wielkie zdumienie w kręgach naukowych. Tym bardziej, że rok wcześniej nagrodzony został, pochodzący z Portugalii, psychiatra António Caetano de Abreu Freire Egas Moniz. Opracował on „technikę prostą, zawsze bezpieczną i efektywną w pewnych przypadkach schorzeń psychicznych”. Mowa o lobotomii. A przecież raptem trzy lata wcześniej, w 1946 r. po raz czwarty nominowany był Kazimierz Funk, odkrywca witamin, który ostatecznie Nobla nie dostał. Komisja noblowska uznała najwyraźniej, że witaminy nie wpływają na ludzi tak znacząco jak lobotomia.

Inni Polacy, którzy z pewnością na Nobla zasłużyli to m.in. trzykrotnie nominowany Kazimierz Fajans – fizykochemik, który w 1912 r. odkrył prawo przesunięć promieniotwórczych (pozwala ono ustalić położenie wszystkich znanych pierwiastków promieniotwórczych na tablicy Mendelejewa), nominowany sześciokrotnie chemik Wojciech Świętosławski,  Mieczysław Wolfke – wynalazca prototypu telewizora i Hilary Koprowski, twórca doustnej szczepionki przeciwko polio.

Jeżeli teoria względności okaże się prawdziwa, to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy – Szwajcarem, a Francuzi – wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności okaże się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwajcarem, Szwajcarzy – Niemcem, a Niemcy – Żydem.
Albert Einstein, w 1918 r. 

Jeśli nie Nobel, to co?

Nagroda Nobla to prestiż, pieniądze i dłuższe o co najmniej dwa lata życie nagrodzonego. Taką przynajmniej zależność zauważył Andrew Oswald profesor ekonomii i nauk behawioralnych na Uniwersytecie w Warwick, zajmujący się m.in. badaniami dotyczącymi satysfakcji z pracy. Prof. Oswald obliczył, że nobliści żyją nawet o dwa lata dłużej niż naukowcy, którzy zostali tylko nominowani. Podsumowanie prac badawczej prof. Oswalda znajdziecie tutaj.

Nikt jednak nie prowadził badań dotyczących innych nagród, choć bowiem Nobel cieszy się wielką estymą, to nie jest jedyną liczącą się nagrodą. Nie wiemy, czy wspomniana Breakthrough Prize, którą otrzymała w tym roku Jocelyn Bell wydłuża życie, ale z pewnością znacząco poprawia status finansowy nagrodzonego. Zdecydowanie mniej otrzymują laureaci Nagrody Wolfa. Jest ona przyznawana przez Fundację Wolfa w Izraelu za wybitne osiągnięcia na rzecz ludzkości i przyjaźni między narodami. Laureaci otrzymują 100 000 dol. oraz pamiątkowy dyplom. Nagrody przyznawane są chemii, fizyki, matematyki, medycyny, rolnictwa i sztuki. Inną, licząca się w świecie nauki jest Nagroda Laskera, zwana też amerykańskim Noblem. Przyznawana jest od 1946 r. za wybitne osiągnięcia w dziedzinie medycyny. 86 laureatów tej nagrody zdobyło później Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Uhonorowani nią badacze otrzymują 250 000 dolarów. Więcej otrzymują z kolei badacze docenieni przez Japońską Nagrodę Międzynarodową, zwaną oczywiście „japońską Nagrodą Nobla”, przyznawaną przez Japońską Fundację Nauki i Technologii. Nagrodzeni (których „których oryginalne i niezwykłe osiągnięcia w zakresie nauki i technologii zostały uznane za poszerzające granice wiedzy, przyczyniające się do utrzymania pokoju i zwiększenia dobrobytu ludzkości”) otrzymują dyplom, medal i ok. pół miliona dolarów amerykańskich. Podobnie jak w przypadku Nagrody Nobla, laureatami mogą być wyłącznie żyjący naukowcy. Jedynym Polakiem, który został nią uhonorowany jest prof. Andrzej Tarkowski z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert zajmujący się embriologią ssaków.

Pisząc o Nagrodzie Nobla nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednej, czyli o Ig Noblu. W odróżnieniu od Nagrody Darwina nagradzana jest nie głupota ludzka, lecz zdecydowanie nieszablonowy sposób myślenia. Ig Noble przyznawane są przez czasopismo „Annals of Improbable Research”, kierowane przez Marca Abrahamsa z Cambridge w Massachusetts. Wymiar finansowy – bardziej niż symboliczny: 10 bilionów dolarów Zimbabwe. Prestiż również niewielki, ale zabawa przednia.

Przez cały tydzień będziemy śledzić informacje o kolejnych nagrodzonych. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.