vod

Streaming nie zabija piractwa, tylko je powiększa

Fot. Pixabay.com

Wraz z nastaniem ery Netflixa, piractwo filmów i seriali zaczęło się zmniejszać. W końcu dużo wygodniej jest uruchomić bez czekania materiał wideo w najlepszej z możliwych jakości niż szukać go po sieci, ściągać i jeszcze oglądać w kiepskiej rozdzielczości. Taki pogląd przynajmniej panował do niedawna. Okazuje się bowiem, że rozwój usług VOD wywołuje wręcz odwrotny skutek – piractwo tak naprawdę nie maleje, ale jeszcze bardziej przybiera na sile. W raporcie „Global Internet Phenomena” firmy Sandvine możemy przeczytać, że w 2015 roku 26,83% globalnego wysyłania danych przypadało na sieć BitTorrent. Obecnie udział BitTorrent sięga 32%.

Zdaniem autorów badania to efekt zbyt dużej konkurencji, która kusi użytkowników filmami na wyłączność. HBO ma swoją „Grę o Tron”, Netflix „House of Cards” czy „Stranger Things”, a Hulu „Opowieści Podręcznej”. Chcąc obejrzeć wszystkie treści użytkownik musiałby opłacać wiele abonamentów, więc w praktyce wygląda to tak, że „klient wykupuje dostęp do jednej, dwóch platform VOD, a resztę filmów z innych serwisów po prostu ściąga nielegalnie z sieci„. – mówi Cam Cullen, twórca raportu. Niestety nic nie wskazuje na to, by w tym kontekście miała zajść pozytywna poprawa. W końcu usług VOD w bliskiej przyszłości pojawi się jeszcze więcej (m.in. Disney i DC Universe).