Zagadkowa usterka Google’a

Ruch prawdopodobnie był kierowany przez serwery w Rosji i Chinach.

Nieprawidłowe funkcjonowanie niektórych usług użytkownicy zauważyli wczoraj wieczorem. Serwisy dłużej pobierały dane i wolniej działały. Awaria dotknęła np. YouTube, ale ominęła Gmail i Dysk. Problemem była obsługa ruchu sieciowego. Według analityków bezpieczeństwa, połączenie przebiegało nietypowo za pośrednictwem Rosji, Chin i Nigerii, ale nie wiadomo dlaczego. Google zapewnia, że dzięki szyfrowaniu prywatne dane użytkowników były bezpieczne. Na możliwy charakter ruchu internetowego, w którym uczestniczyły kraje na wschodzie, zwróciła uwagę platforma ThousandEyes.