szkic mapy Polski z białych prostopadłościanów z oczami połączonymi siecią "dróg" ponad nią

Supeł krajowy

Na początku wieku szybko dogoniliśmy, a nawet w niektórych przypadkach przegoniliśmy kraje Zachodu w kwestii komputeryzacji i dostępu do usług elektronicznych. W czasach, gdy nasi niemieccy sąsiedzi masowo używali jeszcze czeków i tradycyjnych przelewów, my zaczęliśmy korzystać z bankowości elektronicznej. O ile jednak rynek usług komercyjnych z rozmachem korzysta z zalet elektronicznych rozwiązań, o tyle sfera administracyjna kompletnie sobie z tym nie radzi.

„Jedno okienko”, czyli możliwość założenia firmy podczas wizyty w jednym urzędzie, albo wyłącznie online, w dalszym ciągu kuleje. Głównie za sprawą nieprzygotowanych urzędów i przewlekłych procedur. Czasami szybciej jest po prostu odwiedzić osobiście stosowne instytucje. W naszym najnowszym okładkowym tekście przyglądamy się więc cyfrowej stronie polskiej administracji i próbujemy odpowiedzieć na pytanie: co poszło nie tak, że pod względem cyfryzacji obsługi administracyjnej ciągle jeszcze nie jesteśmy drugą Estonią?

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.