Airbnb: turyści skarżą się na ukryte kamery

Popularny serwis Airbnb, za pomocą którego ludzie z całego świata wynajmują mieszkania, ma problem. Okazuje się bowiem, że niektórzy gospodarze maja zwyczaj podglądać swoich gości za pomocą ukrytych kamer. O jednym z takich przypadków doniósł dziennik „The Athlantic”. Swoich gości podglądał mieszkaniec Miami. Kolejne przypadek dotyczy kalifornijskiej miejscowości Garden Grove. W wynajmowanym pokoju również znaleziono ukrytą kamerę. Urządzenie było zamontowane w czujniku dymu umieszczonym bezpośrednio nad łóżkiem. Wprawdzie według kalifornijskie policji nie było aktywne, ale nie zmienia faktu, że nieprzyjemna jest myśl o tym, że jest się podglądanym.

Rzecznik Airbnb w oświadczeniu złożonym stacji ABC7 powiedział: „Bezpieczeństwo i prywatność naszej społeczności – zarówno w Internecie, jak i poza nim – jest naszym priorytetem. Polityka Airbnb zabrania umieszczania ukrytych kamer, a my bardzo poważnie traktujemy zgłoszenia wszelkich naruszeń. Natychmiast usunęliśmy tego gospodarza z naszej platformy i zwróciliśmy wynajmującym pieniądze.”

Jeśli więc korzystacie z Airbnb, dobrze się wokół rozejrzyjcie. Może właśnie jesteście w ukrytej kamerze.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.