Amerykańskie służby korzystają z danych lokalizacyjnych Map Google

Fot. Google

Według „The New York Times”, amerykańskie służby aktywnie korzystają z historii Map Google. Dziennik ujawnił, że koncern udostępnia dane lokalizacyjne użytkowników w formie zanonimizowanej, a po wskazaniu przez służby informacji, które mogą być przydatne w prowadzonej sprawie, po otrzymaniu nakazu ujawnia dane związanych z nią osób. Śledczy wykorzystują dane lokalizacyjne m.in. do identyfikowania złodziei, podpalaczy, gwałcicieli i morderców. Dzięki nim udało się w zeszłym roku zidentyfikować osobę, która podkładała bomby w Teksasie (okazało się, że zamachowiec wysadził się w powietrze). Google co prawda nie podaje informacji o współpracy ze służbami, jednak według anonimowego pracownika koncernu, tygodniowo, amerykańska policja zwraca się o udostępnienie informacji lokalizacyjnych około 180 razy.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.