NASA ostro krytykuje Indie za zestrzelenie satelity

Fot. science friday

Premier Indii Narendra Modi pochwalił się w wystąpieniu telewizyjnym, że jego kraj jako czwarty na świecie użył broni antysatelitarnej (po USA, Rosji i Chinach). Przy jej pomocy zestrzelono satelitę krążącego po orbicie okołoziemskiej. Ten fakt stanowczo skrytykowała Amerykańska Narodowa Agencja Kosmiczna. Szef NASA Jim Bridenstine (na zdjęciu powyżej) poinformował, że w konsekwencji indyjskiej akcji po orbicie porusza się teraz 400 odłamków pochodzących ze zniszczonego urządzenia. 60 z nich ma znaczne rozmiary – ponad 10 centymetrów średnicy. A 24 może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Przedstawiciel NASA ocenił, że po tej operacji ryzyko, że któryś z kosmicznych śmieci uderzy w ISS wzrosło o 44%. Azjatyckie państwo kontrargumentuje natomiast, że satelita poruszał się po tzw. niskiej orbicie na wysokości około 300 kilometrów. Zdaniem Indii, pozostałości po zestrzeleniu nie zagrażają ani Stacji, ani innym satelitom. W kraju ze stolicą w New Delhi 11 kwietnia rozpoczną się wybory parlamentarne, w których zagłosuje 900 milionów ludzi. Wyniki mają być znane 23 maja.

Narendra Modi (fot. Moneycontrol)
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.