TEST: Creative SXFI AMP – inny wymiar słuchania

Creative obiecuje, że dzięki zastosowaniu holografii dźwiękowej w końcu możemy liczyć na prawdziwą rewolucję związaną z jakością dźwięku przekazywanego przez słuchawki. Urządzenia takie jak SXFI AMP mają sprawić, że dźwięk ze słuchawek wreszcie będzie podobny do brzmienia głośników grających w pomieszczeniu. Sprawdzamy.

Wrażenia robią wrażenie

Po zakończeniu konfiguracji możemy od razu zacząć testować Super X-Fi. Przynajmniej, jeśli do odtwarzania muzyki zamierzamy używać telefonu. W przypadku laptopa czy komputera stacjonarnego do uzyskania optymalnego efektu zalecana jest dodatkowa konfiguracja systemu operacyjnego – zarówno Windows, jak i macOS. Procedurę tą warto przeprowadzić zwłaszcza jeśli chcemy za pomocą SXFI AMP odtwarzać nie tylko materiał stereo, ale także dźwięk wielokanałowy, np. nagrania koncertów czy ścieżkę dźwiękową do filmów czy gier. Okazuje się bowiem, że choć technologia Super X-Fi nie jest kompatybilna ze standardami dźwięku przestrzennego jak Dolby, DTS czy THX w tym także z mobilnymi jak DTS:X 3D Surround to radzi sobie z reprodukcją wielokanałowego dźwięku całkiem nieźle. W każdym razie na pewno brzmi lepiej niż ta sama ścieżka dźwiękowa odtwarzana w zwykłym stereo, bądź za pomocą różnego typu wirtualnych trybach surround.

Reklama

Wróćmy jednak do podstawowego zastosowania SXFI AMP, czyli odtwarzania muzyki. Jak już wcześniej wspomniałem urządzenie już bez technologii Super X-Fi daje bardzo wysoką jakość dźwięku. Można się o tym przekonać podłączając słuchawki na przemian: raz do wyjścia słuchawkowego w smartfonie, raz do wyjścia w SXFI AMP. Po oswojeniu się z brzmieniem bezpośrednio ze smartfonu, włączamy Super X-Fi i… szok. Pierwsze wrażenie jest takie, że słychać… mniej szczegółów. Nic dziwnego, bowiem intencją działania twórców holografii dźwiękowej jest odsunięcie naszych uszu od źródła dźwięku. Szczegóły jednak są, ale cichsze. W ogóle dźwięk w pierwszej chwili wydaje się dopełniony pogłosem – trochę jak w amplitunerach do kina domowego, gdzie możemy włączyć sobie efekty w rodzaju symulacji akustyki stadionu piłkarskiego, kościoła czy budynku opery. Tyle, że w przypadku Super X-Fi algorytm stara się odtworzyć akustykę studia odsłuchowego, w której nagrany materiał poddano finalnej obróbce.

Zestaw Creative SXFI AMP z dołączanymi w zestawie słuchawkami Creative Aurvana SE.

Już po kilku sekundach efekt zubożenia dźwięku i pogłos zanikają, a dźwięk staje się bardzo… naturalny. Wiem, to zabrzmi jak fragment tekstu reklamowego, ale naprawdę tak jest – dźwięk dobiega z przestrzeni otaczającej słuchacza. Słuchawki naprawdę znikają w sensie akustycznym i tylko fizycznie czujemy na głowie ich obecność. Oczywiście trzeba podkreślić, że sposób, w jaki Super X-Fi zmienia dźwięk nie każdemu przypadnie do gustu i nie od razu. Mnie osobiście przekonał po dłuższej sesji porównującej słuchanie z z Super X-Fi i bez. I wiem, że zdecydowanie lepiej słuchało mi się z włączoną holografią. Ten dźwięk po prostu nie jest natarczywy, nie męczy, nie przytłacza. Czy już zawsze będę słuchał muzyki czy oglądał filmy lub grał z włączonym Super X-Fi. Z pewnością nie, ale gdy zamiast wsłuchiwać się w każdy detal utworu będę chciał po prostu zrelaksować się przy ulubionej muzyce na słuchawkach to zdecydowanie wybiorę ten rodzaj reprodukcji dźwięku, który oferuje Creative SXFI AMP. A już na pewno wybiorę go podczas oglądania ulubionych seriali czy grania.

Osobnym zagadnieniem pozostaje celowość odtworzenia akustyki pomieszczenia kiedy np. słuchamy muzyki spacerując poza domem. Pierwsze moje wrażenie było takie, jakbym wciąż próbował dogonić źródło dźwięku, które mimo moich starań cały czas znajdowało się gdzieś przede mną. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić.

Dla kogo holografia dźwiękowa?

Gorąco namawiam do spróbowania i doświadczenia holografii dźwiękowej, bo całkowicie zmienia percepcję muzyki odtwarzanej na słuchawkach w sposób, który na mnie zrobił olbrzymie wrażenie. Z uwagą będę śledził rozwój tej technologii bo już w trakcie pierwszych odsłuchów testowych do głowy przyszło mi kilka pomysłów, których realizacji chętnie bym się doczekał. Jednym z nich jest możliwość odtworzenia warunków akustycznych nie tylko studia aranżacji dźwięku, ale np. znanej sali koncertowej. Idąc dalej można wyobrazić sobie rozwiązanie podobne do tego, jakie już od dawna oferują producenci amplitunerów do kina domowego. Wielu z nich w komplecie z samym urządzeniem dostarcza mikrofon, który po umieszczeniu w miejscu, gdzie podczas normalnego odsłuchu znajduje się głowa słuchacza, pozwala za pomocą specjalnej procedury testowej dostroić ustawienia wielokanałowego systemu audio. Podobną procedurę uda się być może zastosować w przypadku Super X-Fi, a wtedy moglibyśmy akustykę znaną nam na co dzień z własnego salonu zabrać ze sobą w podróż i faktycznie poczuć się w pokoju hotelowym „jak w domu”.

Samo urządzenie kosztuje 659 zł. I tak, i nie. W komplecie oprócz SXFI AMP i zestawu kabli dostajemy również… słuchawki Creative Aurvana SE (kosztujące osobno 379 zł) – oczywiście z certyfikatem zgodności z Super X-Fi. Jeśli więc przymierzaliście się do zakupu dobrych słuchawek, to może warto przemyśleć ten właśnie zestaw. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.