Kia Stinger GT Line

TEST: Kia Stinger 2.0 GT-Line – wygląda jak milion dolarów, kosztuje ułamek tej kwoty

Elektronika i komfort godne znacznie wyższej klasy.

KIA Stinger GT Line 2.0 T-GDI – czas na jazdę, oczywiście z cyfrową asystą

Jazda opisywanym autem to po prostu przyjemność. Mimo że pojazd testowaliśmy jeszcze w trudnych (zimowych) warunkach, dzięki świetnie pracującej kontroli trakcji cały czas miałem poczucie pełnej kontroli nad autem. Jaką cyfrową asystę oferuje Kia w modelu Stinger GT Line? Producent określa zestaw systemów asystujących mianem systemu DriveWise. Wymieńmy po kolei poszczególne rozwiązania dostępne w ramach DriveWise:

  • Inteligentny tempomat adaptacyjny – doskonale znane nam rozwiązanie, pozwalające utrzymywać zadaną prędkość, a w razie potrzeby dopasowywać ją do prędkości pojazdu poruszającego się przed nami wraz z jednoczesnym utrzymywaniem bezpiecznej (w pewnym stopniu regulowanej przez kierowcę) odległości od poprzedzającego nas samochodu. Tempomat z tego co zdołałem się zorientować działa w pełnym zakresie prędkości (oczywiście mówię o prędkościach przepisowych). Oznacza to, że w sytuacji gdy auto przed nami całkowicie się zatrzyma, Kia Stinger GT Line również automatycznie wytraci prędkość aż do automatycznego zatrzymania.
  • Układ autonomicznego hamowania – KIA Stinger GT Line jest autem wyposażonym zarówno w przednią kamerę jak i czujniki radarowe. Dzięki analizie danych z tych sensorów auto jest w stanie wykrywać inne pojazdy czy pieszych znajdujących się przed samochodem. W sytuacji potencjalnie niebezpiecznej (do takiej nie doprowadziliśmy podczas testów, pamiętajcie, że poruszałem się po drogach publicznych) auto ostrzega kierowcę, a także – w zależności od sytuacji – samodzielnie może podjąć decyzję o awaryjnym hamowaniu.
  • Układ utrzymywania na pasie ruchu – system ten, w zależności od wybranej przez kierowcę konfiguracji asystentów, może działać na dwa sposoby. Łagodniejsza wersja polega na tym, że Stinger ostrzeże nas, gdy w niezamierzony sposób (bez sygnalizacji kierunkowskazem stosownego manewru) zaczniemy opuszczać pas ruchu. Przy aktywowanym większym stopniu asysty układ kierownicy automatycznie wprowadzi odpowiednią korektę utrzymując pojazd na zadanym pasie ruchu.
  • Układ ostrzegania o zmęczeniu kierowcy – KIA Stinger monitoruje zachowanie się pojazdu i działania kierowcy, odpowiedni algorytm ocenia, czy konkretne działania nie są przypadkiem symptomem dekoncentracji i zmęczenia kierowcy. Gdy komputer pokładowy oceni, że kierowca jest zmęczony, powiadomi go sygnałami wizualno-akustycznymi o koniecznej przerwie.
  • System informujący o ograniczeniach prędkości – to nic innego jak znane z innych, wcześniej testowanych przez nas pojazdów rozwiązanie polegające na rozpoznawaniu znaków z ograniczeniem prędkości oraz zakazów wyprzedzania. Co prawda Stinger nie ma zaimplementowanej jazdy predykcyjnej (pojazd nie wytraci prędkości automatycznie w obszarze ograniczenia, gdy auto porusza się szybciej), ale sama informacja widoczna na wszystkich ekranach (tablica rozdzielcza, HUD i ekran nawigacji) dostępnych kierowcy wystarczy, by kierowca „przypadkowo” nie przekroczył prędkości na danym terenie lub nie zaczął wyprzedzać w miejscu, gdzie jest to zabronione – jeżeli to zrobi, zrobi to z premedytacją.
  • System monitorowania obszaru wokół pojazdu ze wskazówkami dotyczącymi parkowania – część pakietu TEC (korzysta z kamer 360­°); przykład działania tego rozwiązania jest pokazany na powyższych zdjęciach, jest to system ułatwiający manewrowanie i parkowanie. Kamery dookólne pozwalają uważnie obserwować otoczenia, a komputer dodatkowo ostrzeże sygnałami dźwiękowymi gdy będziemy zbliżać się do jakiejś przeszkody. System ten nie zastąpi całkowicie umiejętności parkowania (i dobrze) ale pozwala uniknąć zbędnych stłuczek. Rozwiązanie to działa przy prędkości mniejszej niż 20 km/h.
  • Asystent parkowania przodem i tyłem – uzupełniające rozwiązanie podpowiadające właściwy kąt skrętu kół podczas parkowania przodem lub tyłem (nie jest to system automatycznego parkowania)
  • System monitorowania martwego pola (Kia Blind Spot Detection) – część pakietu TEC; w razie, gdy w martwym obszarze obserwacji znajduje się jakiś pojazd, otrzymujemy sygnały ostrzegawcze (wizualne) w bocznych lusterkach.
  • System monitorowania ruchu pojazdów podczas cofania – część opcjonalnego pakietu TEC; ułatwia wyjazd np. z prostopadłego miejsca parkowania, gdy nie widać czy ewentualnie ulicą nie nadjeżdża jakiś pojazd. System ostrzeże o nadjeżdżającym aucie, pieszym, czy rowerzyście, a w razie potrzeby wyhamuje pojazd.

Kia Stinger GT Line 2.0 T-GDI ma jeszcze jedną zaletę. O wysokiej dynamice wynikającej z mocnego, dwulitrowego, turbodoładowanego silnika już pisałem, ale warto zaznaczyć też, że silnik ten jest bardzo elastyczny. Oznacza to, że gdy jedziemy oszczędnie i spokojnie, zaoszczędzimy sporo paliwa.

Kierowcy z dużym temperamentem lubiący dynamiczną jazdę muszą się liczyć z tym, że w Stingerze GT Line z turbodoładowanym dwulitrowym silnikiem benzynowym raczej nie uda im się zużyć mniej 10 litrów benzyny na 100 km. Spokojnemu kierowcy w zupełności wystarczy niecałe 9 litrów / 100 km w mieście (my uzyskaliśmy średnią 8,8 l/100 km), a w trasie da się zejść nawet do 7 l/100 km. Zaznaczam przy tym, że nie uprawiałem jakiejś ekstremalnej ekojazdy. Stinger potrafi być autem oszczędnym, choć z racji charakteru i możliwości podejrzewam, że relatywnie niewielu kierowców skorzysta akurat z tego potencjału auta.

Reklama

Kia Stinger to dowód na to, że rasowe gran turismo, komfortowe w długich trasach i świetnie prowadzące się w każdych warunkach, idealnie trafiające w gusta Europejczyka wcale nie musi powstawać w Europie. Wystarczy tylko – jak zrobili Koreańczycy – skorzystać z fachowej wiedzy ludzi, którzy w branży moto dopracowali się wręcz legendarnych osiągnięć.| CHIP

Masz apetyt na więcej? Zapoznaj się z naszymi pozostałymi testami i recenzjami moto: