W Darknecie pojawił się nowy sklep hakerski Genesis Store

Fot. engelmann software

Podobnych miejsc w ukrytej części sieci jest wiele, ale Genesis Store ma wyróżniającą cechę. Cyberprzestępcy, sprzedając zainteresowanym dane kart kredytowych, oferują też oprogramowanie, które pozwala podszyć się pod prawdziwego właściciela karty. To specjalna wtyczka do przeglądarki Chrome umożliwiająca oszukanie systemów zabezpieczających przed oszustwami finansowymi. Haker, dzięki „produktowi” z Genesis Store, może potem wykradać pieniądze z kont bankowych. W bazie nielegalnego sklepu, według ESET-a, jest ponad 60 tysięcy rekordów. Jak podaje z kolei serwis Security Affairs, w zestawie danych Genesis Store dodaje też unikatowy ślad przeglądarki, loginy, hasła i ciasteczka konkretnego użytkownika. Paczka informacji kosztuje od 5 do 200 dolarów, czyli od 20 do 750 złotych. Dane kart płatniczych cyberprzestępcy zdobyli wcześniej za pomocą złośliwego oprogramowania, m.in. również wtyczek do przeglądarek, które udawały przydatne rozszerzenia, a tymczasem szpiegowały internautów.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.