Japońskie wojsko pracuje nad cyberbronią

Wirusy pozwolą przeprowadzić atak odwetowy.

Japońskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że stworzy złośliwe oprogramowanie, które zostanie użyte w razie zagrożenia. Wirusy i konie trojańskie stworzą zewnętrzne firmy. Zgodnie z grafiką jaka wyciekła do mediów, cyberbroń zostanie użyta tylko przeciwko przeciwnikowi, który jako pierwszy zaatakuje japońskie instytucje publiczne. Japonia będzie kolejnym krajem po USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech, który pracuje nad narzędziami do obrony cybernetycznej kraju. Taką broń z dużym prawdopodobieństwem posiadają tez Rosja, Chiny, Korea Północna oraz Izrael. Możliwe, że w ten sposób Japonia przygotowuje się do przyszłorocznych letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Przypomnijmy, że w 2018 roku podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu doszło do cyberataku. Prawdopodobnie rząd Kraju Kwitnącej Wiśni chce uniknąć powtórki z tego zdarzenia.

Japońskie wirusy zostaną użyte w akcji odwetowej w przypadku cyberataku na instytucje publiczne (graf. ZDNet)

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News