Tajna broń Chin w wojnie handlowej z USA

Zupełnym przypadkiem wizyta prezydenta Chin Xi Jinpinga w firmie, która produkuje zaawansowane technologicznie materiały magnetyczne odbyła się tuż po wpisaniu Huawei na czarną listę w USA.

Prezydent Chin odwiedził firmę JL MAG Rare-Earth Co Ltd z siedzibą w Ganzhou, która specjalizuje się w trwałych materiałach magnetycznych z metali ziem rzadkich.

Pierwiastki (metale) ziem rzadkich (z ang. rare-earth minerals, REM) są niezbędne do produkcji współczesnej elektroniki. Jest to łącznie 17 pierwiastków, większość z grupy lantanowców. Bez nich niemożliwa jest produkcja m.in. smartfonów, tabletów, laptopów, akumulatorów litowo-jonowych. Tymczasem to właśnie Chiny odpowiadają za ponad 90 proc. globalnego pozyskiwania tych pierwiastków. I nie eksportują ich w postaci czystej. Jedynym sposobem jest zakup w Chinach wykorzystujących je gotowych produktów lub zlecenie produkcji podzespołów na miejscu. To znaczy, że amerykańskie firmy produkujące zaawansowaną elektronikę całkowicie zależą od pozyskiwanych w Chinach REM. Czy w takim razie Xi Jinping wizytując zakład w Ganzhou chciał coś przekazać Donaldowi Trumpowi? Może szach-mat?

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.